Wpisy z tagiem: nasze zdjecia

niedziela, 23 lutego 2014
Domek dla lalek

Czyli obiekt westchnien ostatnich tygodni & ulubiona zabawka ostatnich dni :)

 Przy okazji mozemy pokazac czego sie tez nauczylismy... Kciuk w gore!

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/1domek_oka.jpg

Gdybym widziala, ze ten domek bedzie takim hitem, to juz dawno bym sie o niego postarala - codziennie obydwoje sie nim bawia! Najczesciej osobno, ale mam nadzieje, ze niedlugo juz razem...

Wylicytowalam go od niechcenia na ebayu, a teraz dokupujemy mebelki za smieszne pieniadze /ostanio calkiem ladne drewniane biale pianino za 1€/  :)

Na szczescie sa jeszcze resztki z wyprzedazy zimowych w domach towarowych i te male laleczki kupilam po 1,99€ :) Czyli nie zbankrutujemy (chyba...)

 

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/domekdlalalek.jpg

:))

piątek, 21 lutego 2014
Czterolatka :)

No i 4 :) Czyli byly urodziny!

Albo raczej udzieriny jak to mowi sama solenizantka ;)

Jejku, az trudno mi uwierzyc, ze ona jest juz taka duza...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/IMG_0677a.jpg

Jaka jest czteroletnia Klara?

Pyskata

Ruchliwa

Malo sypiajaca

Lubiana w przedszkolu

Postepujaco dwujezyczna

Chwalona na zajeciach muzycznych

Uwielbiana przez mlodszego braciszka

Wreszcie nieodwolalnie & bezwypadkowo odpieluchowana

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/IMG_0717a.jpg

Najbardziej lubi jak sie jej czyta, lubi wszelkie prace reczne, lubi slodkosci, ale i zupe ogorkowa, nie spi juz w dzien, ma swoj ulubiony kubek i dlugopis (!), codziennie bawi sie domkiem dla lalek, zadaje mnostwo pytan, nie lubi rano wstawac i zawsze boli ja wtedy brzuszek ;) chce chodzic na balet i miec rybki, nie cierpi jak ktos ubiera jej buty (sama musi to zrobic) oraz calkiem niezle potrafi asystowac przy gotowaniu & pieczeniu :)

Wsrod prezentow, nie moglo zabraknac puzzli, ksiazeczek i Barbie (ale te na szczescie nie musza byc ani oryginalne, ani rozowe). Na urodziny dostala tez nowa skarbonke i troche drobnych, czym od razu podzielila sie z Julisiem...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/IMG_0737a.jpg

:))

No, ale zawsze musi sie cos dziac, zeby nie bylo idealnie - od jesieni cierpimy wspolnie przez leki nocne :/ Pavor nocturnus... Pediatra kaze przeczekac, wiec mam nadzieje, ze to juz niedlugo sie skonczy :( Juz chyba wolalam kolki... Bardziej sie wysypialam :/

niedziela, 19 stycznia 2014
Ferie w obrazkach

czyli my i nasze trzy polskie tygodnie w obrazkach :)

Zaczelo sie od Wielkiego Malowania, czyli odpakowany zostal Domek przez duze De:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/domek_papirowy.jpg

Jak juz go wreszczie pomalowano i rozniesiono na tysiace malych bialych & pokolorowanych tu i owdzie kawaleczkow papieru, mozna sie bylo pochwalic aktualnym wowczas kalendarzem adwentowym:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/kalendarz.jpg

W tym roku (czyli 2013) Klara miala kalendarz z 24 ksiazeczkami :)) Kalendarz na tyle przypadl jej do gustu, ze zostal przewiezony za granice, czyli do 19.12 sluzyl w Niemczech, a potem juz u dziadkow w Polsce - nawet nie bylo mowy o tym, zeby go zostawic!

Z powodu braku sniegu i mozliwosci wyjscia z dziadkiem na sanki, za najwieksza atrakcje ferii u babci & dziadko posluzylo krecenie kielbasy :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_robi_kielbase.jpg

Mikolaj przybyl do naj z Jukeju, bo jak wiadomo nie rezyduje z zadnej Laponii, tylko wlasnie w ojczyznie swinki Peppy...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/prezenty.jpg

Sylwestra, czyli nasza Pizama-Party, zaczelismy juz od 19:00, ale pozniej bylo juz tylko najpierw weselej, a potem cichio& spokojnie.

I jak sie nietrudno domyslic bardzo mi to odpowiadalo ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/sylwester_13.jpg

4 stycznia Julis skonczyl 18 miesiecy... Na roczek wielkiej imprezy nie bylo, tortu tez nie, wiec teraz z ogromna przyjemnoscia nadrobilismy  :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/urodziny_juliana_toszek.jpg

Tydzien pozniej odbyly sie troche przypieszone urodziny Klary, ale za miesiac znowu raczej nic wielkiego nie bedzie... A teraz bylo Barbie-party & rozowy tort :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/urodziny_klary_toszek.jpg

A na koniec byly serduszka... ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/serduszko.jpg

Tak na 99,99% znowu bedziemy za rok w Polsce, tylko jak zwykle nie wiadomo, czy raczej przed, na czy po Swietach...

czwartek, 16 stycznia 2014
Zachęta

Wiedzialam, ze nawet na dzisiaj nie wyrobie sie z pisaniem i zdjeciami...

Na zachete pokazuje jeden maly kolaz, ale obiecuje, ze wktotce zdjec (i pisania) bedzie wiecej!

 

W rolach glownych moje trzy serduszka, czyli corka, syn & siostrzeniec :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/mikolaje.jpg

sobota, 16 listopada 2013
Pozegnanie jesieni

Oj, te jesien zapamietam na dlugo...

- wyprzedaje dobytek na ebay i ciagle biegam na poczte z mniejszymi lub wiekszymi paczkami, paczuszukami i listami

- ukradziono mi torebke ze wszystkim, co tylko moze sie miescic w damskiej torebce ;/

- udalo mi sie dobic do 58kg & rozmiaru 38, ale nie spoczywam na laurach, wiec po Swietach zamelduje o kolejnych zmianach (na razie od czerwca -7kg, z czego wiekszosc w pierwsze 8 tygodni :)) niech zyja Mel B i Ewa Chodakowska!)

I ja :)

 

Ta piekna czesc jesieni juz za nami, niestety :( Zostala ta mniej lubiana, kiedy to rano trzeba skrobac auto i pamietac o pieciu czapkach dla dzieci (liczac na kazda glowe), bo chodzic w nich nie chca i wyrzucaja... Podobnie jak rekawiczki.

Sezon na cotygodniowe zakupy akcesoriow zimowych uwazam za otwarty :(

 

Bonusik: ilustracja piekniej jesieni, czyli viva moi najpiekniejsi ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/jesienni_2013a.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/jul_jesien_2.jpg http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_jesien.jpg

Byle do Swiat...

piątek, 01 listopada 2013
Helołin :)

czyli krotko i na temat :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/halloween_2013a.jpg

:)))

piątek, 18 października 2013
Niedoczas, cz. kolejna

Czyli ze znowu mam mniej czasu na bloga niz bym chciala...

Moze w weekend cos uda mi sie uszczknac, ale lepiej nie robic sobie nadziei ;)

Zato dzisiaj beda dwa obrazki!

- stosik, czyli uzbierane od czerwca lektury + serial o Annie German, na ktory tradycyjnie nie mam czasu (ale dobrze, ze sam serial juz mam, to sobie kiedys obejrze...):

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/stosik_jesien_2013.jpg

Pan Kuleczka razy dwa dla dzieci, a dla mnie Mankell, Link, Holownia, biografia Brzechwy, biografia Bialoszewskiego, autobiografia Möllera (juz o niej bylo), jedna powiesc na motywach biograficznych + "Ksiega rodzicielstwa bliskosci". Na stosik nie zalapala sie jeszcze jedna pozycja, bo sie schowala w torebce. O dzieciach i ich wychowywaniu na modle paryska :)

 

- maly kolazyk z dwoch zdjec o tym samym tle :)

najpierw my z malzonkiem, a kilka lat pozniej nasza dziatwa w tym samym miejscu:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/tdf_wrzesien_a.jpg

Miejsce jest dosc prozaiczne (parking przed supermarketem), ale za to jakie zdjecia tam wychodza!

Zdjec niedlugo bedzie wiecej - ladna mamy jesien, wiec sie nieustannie cykamy :)


Milego & slonecznego weekendu!

12:04, kwiecienka1
Link Komentarze (3) »
piątek, 11 października 2013
Dinozaury

Dwa razy do roku (III i IX) jezdzimy do Frankfurtu, na uniwersytet - przedluzamy moj urlop "macierzynski" i kasujemy bilet semestralny. Najwieksza atrakcja tej wycieczki sa dwa ogromne dinozaury stojace miedzy uniwersytetem a Muzeum Historii Naturalnej :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/dinozaur_ffm_1a.jpg

Nie bylo to pierwsze spotkanie Klary z dinozaurami i na pewno niepierwsze zdjecia, ale jakos tych poprzednich nie moge znalezc... Szkoda, bo chetnie bym porownala tempo wzrostu mojego Cypiska ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/dinozaur_ffm_2.jpg

Obiecuje - przede wszystkim sobie - jak gdzies odszukam te starsze zdjecia, na pewno zrobie kolaz porownawczy :)

środa, 18 września 2013
Teatrzyk

Czekalam na te chwile juz od dawna: wreszcie nadszedl moment, kiedy to moje dziecko doroslo do teatru :)

Wrzesien to w sasiednim Mainz bardzo interesujacy miesiac - akurat trwa festiwal teatrow dzieciecych! Na scenie kameralnej sa przedstawienia dla najmlodszych dzieci i wlasnie na takie dzis sie wybralismy.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/theater_festiival.jpg

Polgodzinne przedstawienie plus kilkuminutowa interaktywna zabawa dla publicznosci - oto nasz debiut w teatrze :))) "Krümmel i kolory", czyli swiat barw i fantazji :) Czym sa kolory i skad sie biora? Czy czerwony banan to jeszcze banan? A czy jablko moze byc niebieskie? Krümmel, czyli lalka widoczna na zdjeciach, i malarka Buntina zaczarowali dzis nasze deszczowe przedpoludnie...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/teatr_mainz_2013.jpg

 Klara zlapala bakcyla, wiec koniecznie wybierzemy sie na dwa kolejne "odcinki": "Krümmel i szczudla" (o byciu malym & duzym) oraz "Krümmel i dzwieki".

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/kammerspiele.jpg

 Zwlaszcza, ze teatr to chyba beda te nieliczne chwile, ktore spedzimy tylko we dwie :)

 

Moja ocena: 6/6

 

"Krümmel und die Farben", rez. Claudia Wehner, sugerowany wiek: 3-5 lat, Mainzer Kammerspiele, Malakoff Passage, Rheinstr.4E, Mainz

piątek, 09 sierpnia 2013
Zabieg

Upaly juz sie skonczyly - przynajmniej u nas :) Powoli wiec wracamy do normalnego zycia, choc od kilku dni nic nie jest, tak jak dawniej...

Tydzien temu w klinice dzieciecej w Sankt Augustin Klara pozegnala 3 zabki...Tylne, wiec nie widac, ale to jedyna dobra rzecz w tej historii.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_klinik_1a.jpg

Niestety, to byla prochnica butelkowa :(( Zabki byly myte minimum dwa razy dziennie, o zdrowe jedzenie zadbalismy, ale o piciu zapomnielismy - sok jablkowy i mleko nas rozlozyly :/... Moralniaka mam do dzis i pewnie jeszcze dlugo bede miec :(

I tak mielismy szczescie, ze dalo sie je usunac pod narkoza, bez bolu & strachu. Nie bez znaczenia jest tez, ze caly zabieg (+ narkoza) byl bezplatny - jak sobie tylko pomysle, ile kosztuja takie rzeczy w Polsce, to az mi sie slabo robi...

No nic, Klara ma takich gapowatych rodzicow, jakich ma, ale od teraz beda uwazac ;)

Sama pacjentka wszystko zniosla bardzo dzielnie - i wkluwanie sie, i zabieg, i wybudzanie, i cale te okolooperacyjne nieprzyjemnosci:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_klinik_2aa.jpg http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_klinik_3aa.jpg

Najgorzej wspomina zakladanie wenflonu, choc wielkiego rabanu tez nie bylo. O bolu zabkow juz prawie calkiem zapomniala, o narkozie tez. Mowiono nam, ze dzieci szybko sie po niej zbieraja, ale zeby az tak? :) Godzine po ukladala ze mna puzzle na lozku, a dwie godziny po wybudzeniu skakala po lozku jakgyby nigdy nic...

No i: niespodzianka dnia -  po tym jak sie juz wybudzila i odpoczela, przyszli dentysta i anestezjolog i przyniesli LODY :D

Oczywiscie, nie mogla odmowic...

wtorek, 09 lipca 2013
1

4 lipca Julis skonczyl roczek!

Nie bede tu pisac, ze czas tak szybko mija, bo to - jak mawia klasyk - oczywista oczywistosc :) Dopiero toto wyciagneli z maminego brzucha, a juz smiga, ze sie za nim kurzy :)

Jeszcze na czterech, ale pewnie juz niedlugo na dwoch.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/julis_roczek.jpg

Roczny Julis - juz po bilansie - wazy 9,5kg i mierzy 76cm :)

Urodziny swietowalismy skromnie - mala tartaletka z symboliczna swieczka...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/julis_roczek1.jpg

Wieksza impreza, taka z tortem, jeszcze przed nami, ale nadrobimy jeszcze w tym miesiacu :)

Prezentem urodzinowym byl tunel :) I byla to milosc od pierwszego wejrzenia...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/roczek_julisia_1.jpg

Oprocz wyzej wymienionych danych technicznych Julian:

- moze sie pochwalic 5 zabkami, kazdym w innej fazie wzrostu, a wiec i dlugosci

- lubi odbierac starsza siostre z przedszkola

- podobnie jak i ona w tym wieku, nie cierpi jazdy autobusem/pociagiem (co nie jest najfajniejsze, bo przeciez jakos musimy do tegoz przedszkola dojechac...)

- zajada sie truskawkami, czeresniami, czerwonym agrestem, gotowanym kurczakiem z zupy, ziemniaczkami & preclami

- trzeba chowac przed nim papier :/ nic nie trafia szybciej do buzi niz kartki papieru, papier toaletowy, reczniki kuchenne, poczta, gazety, kolorowanki...

- ma ulubione zabawki:

a) wszelkie dzwiekowe cuda :)

b) wszystko co ma kabel

- umie zrobic "pa pa" i przybic piatke

 

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/1julis_na_roczek.jpg

Bardzo dziekujemy za wszystkie zyczenia & kartki urodzinowe!

poniedziałek, 24 czerwca 2013
Fotki pourlopowe

Powoli wracam do dawnego rytmu :) Dolozylam sobie codzienne treningi: Skalpel - czterdzisci piec minut cwiczen z najmodniejsza aktualnie trenerka... Tylko ona na jutubie, ja i hektolitry potu ;)

Moja diabetolog pogrozila mi ostatnio palcem, wiec ostroznie jadam, mierze cukry i wlasnie cwicze - zobaczymy na jak dlugo starczy mi pary :) Na razie zaczelam drugi tydzien i jakos sie trzymam...

W kazdym razie moja osobista trenerka z jutuba zorganizowala mi resztki wolnego czasu, co widac wlasnie po blogach :/ Nie ma lekko.

Dopiero skonczylam rozpakowywac bambotle /po tygodniu!/ i dopiero dzis zgralam zdjecia z aparatu -> milo tak spojrzec wstecz na urlop roku :)))

Urlop, czyli all inclusive u babci w ogrodku, udal sie - mimo kiepskiej pogody - wysmieniecie: byly i spotkania rodzinne /w tym dwa razy urodziny/, festyny, odpusty & zakupy. Ja mam nowe okulary, dziecka odkryly zalety folii babelkowej, a malzonek Kindle´a... ;)

W ramach dowodow - fotki:

Klara & Julian na zamku w Toszku

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/toszek_lato_2013_a.jpg

 kotki dwa :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/toszek_lato_2013_b.jpg

mistrzowie swiata w pykaniu z folii babelkowej ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/toszek_lato_2013_d.jpg

w oczekiwaniu na mame

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/toszek_lato_2013_c.jpg

:)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/toszek_lato_2013_e.jpg


Upaly minely, wiec tym samym skonczyla mi sie wymowka "za goraco, zeby myslec" :D Moge myslec, wiec bede pisac. Jutro :)

 

 

pe.es

podczas naszej nieobecnosci w Wiesbaden odbyl sie moj ulubiony festyn - Wilhelmstrassefest... a na poczatku miesiaca miasto odwiedzil krol holenderski Wilhelm z malzonka... nie wiedzialam, przegapilam... szkoda, bo poszlabym obejrzec sobie na zywo Maxime ;)

piątek, 24 maja 2013
Wodne dzieci

Zanim jeszcze oddale sie do prozy zycia, pochwale sie swoimi wodnymi dziecmi. Tak, znowu dzieci ;)

Obydwoje kochaja wode /to chyba sprawka znakow zodiaku: wodnik & rak/, wiec radosci i piskom w kapieli nigdy nie ma konca...Ostatnio nawet zaczeli sie kapac razem, na co - przyznaje - czekalam od dawna ;) Na raz wrzucam do wanny i tylko pilnuje, zeby sie nie potopili przy chlapaniu :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/wanna_kolaz.jpg

"Baby, nicht chlapen!" - krzyczy Klara co chwile... A baby, oczywiscie, chlapen, i to bardzo :)

I wesolo jest, i bardzo, bardzo mokro -  nie tylko w lazience ;)

czwartek, 16 maja 2013
Swieto Kwiatow Jabloni

Takie nasze lokalne :)

W tym roku Swieto Kwiatow Jabloni odbylo sie po raz szescdziesiaty, jak zawsze w polnocnej (charakterem najbardziej rolniczej chyba) dzielnicy Wiesbaden: Naurod.

Swieto trwa cztery dni, od piatku do poniedzialku: moza sie wybawic, najesc & napic i naogladac.

Do jedzenia sa tradycyjne lokalne potrawy oferowane w malych tradycyjnych knajpkach lub nawet u ludzi w ogrodkach...Taki lokalny spontan ;) Menu jest krotkie i czesto wylacznie w dialekcie heskim... Niestety, po pieciu latach rozpoznaje jedynie Kadoffelpannekuche mit Äbbelbrei :) To Kartoffelpüffer mit Apfelmus, czyli placki ziemniaczane z musem jablkowym (tak sie tu jada i juz)

Do picia: wino jablkowe, piwo, piwo, piwo - Hesjanie (?) nie sa az tak fisnieci na pukncie wina jablkowego, zeby piwa nie pic... Co to, to nie :)

Poogladac mozna bylo sobie pokaz sztucznych ogni (tradycyjnie w niedziele ok.22, wiec juz nie dla nas), wybory Miss Kwiatow Jabloni, no i glowna atrakcje Swieta, czyli pochod!

Pochod /niem.Umzug/ czyli przemarsz przystrojonych platform & przebranych uczestnikow pochodu :) W zasadzie atrakcja taka sobie, ale dzieciom i turystom bardzo sie podobalo... Pochod tradycyjnie otworzyly Miss Kwiatow Jabloni z poprzednich lat, a zamknela swiezo wybrana...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/pochod_na_festynie_V_2013.jpg

Wybawic tez sie mozna, a jakze! :) Pomijam codzienne wieczorne koncerty, bo na nich nie bylam, ale przed wszystkim wybawic moga sie dzieci /co oczywiscie rodzicom nie przeszkadza, a nawet jest na reke, jak sie troche czyms zajma ;) /

W naszym przypadku najwieksza furore zrobila karuzela /zetony kupowane byly hurtowo/ oraz debiut "kulinarny": wata cukrowa! :)

 

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/karuzela_na_festynie_V_2013.jpg

Od swieta minelo juz kilka dni, a Klara wciaz chce wate :) Chyba musimy poszukac jakiegos kolejnego festynu... Na szczescie i Wiesbaden, i Hesja wiosna & latem obfituja w takowe :)

niedziela, 05 maja 2013
10 miesiecy. Poczatki lata

Wczoraj, czyli czwartego maja Julis skonczyl 10 miesiecy :)

Od mojego ostatniego wpisu /na 37 tygodni i 5 dni/ wiele sie zmienilo...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/JULIS_10_MCY.jpg

Heh, na pewno nie zmienila sie - niestety - ilosc czasu na bloga... Wciaz za malo :(

Ale tym samym mam go wiecej i dla Julisia, wiec chyba ok ;)

Dziesieciomiesieczny Julinek siada, siedzi, raczkuje, wlazi do kazdej dziury, wstaje, stoi i nawet probuje sie powoli przemieszczac wzdluz tego, czego trzyma sie stojac!  Nie jest az tak ruchliwy jak Klara, ale nie mozna go juz spuscic z oczu.

Diete ma juz rozszerzona niemalze kompletnie ;) Praktykujemy zachodni luz, wiec i truskawki juz byly :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/truskawki_julisia_do_bloga.jpg

Oprocz truskawek, syn moj przepada za chlebem :) Do tego jogurtem naturalnym z platkami owsianymi (moje, a raczej nasze codzienne sniadanko), makaronem i pieczonym lososiem...

Lubi jak siostra jest w domu.

Ostatnio nie cierpi jazdy autobusem, no ale musimy...

Nie najlepiej sypia w dzien (krotko & niespokojnie), ale zato bezproblemowo spi w nocy (!).

Przed snem,w nocy (raz) i tuz po przebudzeniu dostaje jeszcze piers i na razie tak zostanie.

Rozpoznaje babcie, dziadka i ciocie Marte na skypie :) Chyba kojarzy tez Klarusiowe panie z przedszkola, ale nic w tym dziwnego, bo przeciez jest tam codziennie odkad skonczyl 2 miesiace.

Nie lubi odklejac sie od mamy... Ani na chwileczke! Zazwyczaj myje wiec wlosy przewieszona przez wanne, a Julek lezy za mna na dywaniku, trzyma za mogi w kostkach i drrze sie w nieboglosy :( Nic tylko go nosic i nosic... Mam nadzieje, ze niedlugo mu to przejdzie :/ Nie zawsze tak bylo, wiec i nie na zawsze zostanie - ludze sie jeszcze

Mierzy ok.75cm i wazy niecale 10kg - dokladne dane beda dopiero przy bilansie roczniak.


Wiosna w Wiesbaden byla dosc krotka, potem wybuchlo lato, a aktualnie znowu jest jakies takie przedwiosnie... W kazdym razie cieszymy sie kazda chwila na sloncu i czasem nawet uwieczniamy costam na zdjeciach :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/wiosna_na_kocyku_2.jpg

:)

wtorek, 26 marca 2013
Rownodzien II

Ostatnio sporo mam na glowie i blog pokryl sie kurzem, ale w koncu sie pojawiam i pisze :)

Podobnie jak u Klary, i u Julisia udalo mi sie nie przegapic rownodnia :) Czyli takiej samej ilosci dni na tym swiecie, jak i w brzuchu... Tak sie zlozylo, ze Klara wyskoczyla o dwa tygodnie wczesniej niz Julek, ale i on nie posiedzial przepisowych 40 tygodni...

Wczoraj byl ten dzien: 37 tygodni i 5 dni po narodzinach :) Inaczej liczac osiem miesiecy i trzy tygodnie razem...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/8_miesiecy_Julisia_do_bloga.jpg

Jaki jest prawie dziewieciomiesieczny Julis? Rozkoszny... Przylepka mamusi, slodki mlodszy braciszek, spioszek & smakosz bananow ;)

Poniekad rozwojowo jestesmy troche w tyle (Jul nie siada, nie raczkuje, nie ma zebow), ale to na pewno przez to, ze rozwijamy sie intelektualnie ;))

sobota, 02 marca 2013
Muzieeum

Znowu bedzie o nas ;)

Tym razem z kategorii bzdzinek kultury, czyli ostatnia wycieczka do muzeum. Dwie poprzednie "zepsulam" i nie wzielam aparatu, wiec choc tym razem bedzie fotorelacja ;)

Na te wystawe wybieralismy sie od samego jej poczatku, czyli od wrzesnia, i wybralismy sie wczoraj, czyli na dwa dni przed zakonczeniem :P Ale lepiej pozno niz wcale, prawda?

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/Gifttiere.jpg

W Muzeum Historii Naturalnej w Mainz jeszcze tylko do jutro jest niezwykle ciekawa wystawa o jadowitych zwierzetach, z tymiz zwierzatkami w roli glownej, tuz za szybkami :) Jako ze Klara uchodzi w przedszkolu za specjalistke od zwierzat /zna naprawde wiele nazw, w obydwu jezykach/, koniecznie musielismy sie tam wybrac.

Muzeum bylo dla Klary wielka niespodzianka - w zoo byla poltora roku temu w Warszawie (i juz nic z niego nie pamieta), wiec bardzo ja zaskoczyla obecnosc postaci, ktore do tej pory widziala tylko w ksiazkach czy telewizji...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_4.jpg

Ogladala je z kazdej strony, nie mogla sie nadziwic, ze tak stoja i nic nie robia :) Bardzo podobaly sie jej ogromne puzzle w jednej z sal - spedzilismy tam chyba ze dwadziescia minut!

Ale glowny punkt programu, czyli jadowite stwory, wywolal spodziewany efekt - > duze wow!

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_3.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_a.jpg

Biegala od okienka do okienka, z ciekawoscia zagladala kto tam jest & gdzie sie chowa; caly czas kazala sie tez podnosic (tatusiowi), zeby jak najwiecej zobaczyc...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_c.jpg

A chowal sie nie byle kto, bo same mamby (zielone i czarne), tajpeje, grzechotniki, zmije, a takze skorpiony, pajaki i ropuchy - nomen omen - aga :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_2.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_1.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_b.jpg

I Julis z nami byl, ale troche mu bylo za goraco i za nudno ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_5.jpg

A tu na koniec kula ziemska przed wejsciem do muzeum - duza, obracajaca sie, ociekajaca woda /bo to rodzaj fontatnny/ -> nie sposob bylo nie zmoczyc rekawiczek, nie dalo rady... ;))

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_d.jpg

Ciesze sie, ze moje dziecko na dzwiek slowa "muzeum" ma blysk w oku :)) Mam nadzieje, ze te ciekawosc uda sie nam podsycac w niej jak najdluzej...

 

Muzeum Historii Naturalnej , Reichklarastr.1,  55116 Mainz

czwartek, 28 lutego 2013
Mam(y) oko na ksiazeczki

Musze przyznac, ze poczatku dosc sceptycznie podchodzilam do stylu Aleksandry i Daniela Mizielinskich - nie podobal mi sie, ale czulam, ze Klarze jednak moze bardziej pasowac. I nie pomylilam sie :) Ona uwielbia te grafike :)

Na poczatku bylo "Miasteczko Mamoko" - najglosniejsza chyba pozycja z spod piora (kredki?) Mizielinskich. Dlugo sie kolo niego czailam, ale nieporzebnie: "Klara lubi Mamoko" ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/MiasteczkoMamoko.jpg

Mamoko to ksiazka wylacznie obrazkowa - sklada sie z rozkladowek, na kazdej z nich przedstawiona jest scena z zycia tego miasteczka. Akcja dzieje sie jednego dnia i bohaterami sa te same postaci o przesmiesznych imionach: Gerwazy Skorupko, Otylia Sadelko, Hipolit Grzywa czy Ernest Nakrapiany. Sledzac oczkiem i paluszkiem przygody poszczegolnych bohaterow mozna spedzic dlugie godziny tylko nad jedna strona :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/MiasteczkoMamoko1superlandia_1.jpg http://heskiemigawki.blox.pl/resource/MiasteczkoMamoko3superlandia_2.jpg

 Jest to rowniez ksiazka skierowana do najmlodszych - formalnie chyba od lat 3, ale moim zdaniem juz i 2- 2,5 latki beda mialy frajde z ogladania.

Nasze kolejne zakupy to dwie siostrzane pozycje: "Mam oko na litery" i "Mam oko na liczby." Obydwie ksiazeczki to rowniez w stu procentach obrazki: jedna koncentruje sie na liczeniu, a druga na wyszukiwaniu postaci & przedmiotow na konkretna literke.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/Mamokonalitery.jpg http://heskiemigawki.blox.pl/resource/Mamokonaliczby.jpg

W lewym gorrnym rogu znajduje sie literka, a na obrazkach slowa do wyszukiwania. Oczywiscie, z naszej perspektywy ogromnym plusem "Mam oko na litery" jest jej uniwersalnosc jezykowa :)) Mozemy szukac po polsku /z mama/ i po niemiecku /z tata/ :D

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/mamoko_litery_2.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/mamoko_litery_1.gif

"Mam oko na liczby" rowniez rozwija spostrzegawczosc, ale przeznaczona jest dla dzieci, ktore umieja liczyc - moja trzylatka probuje, ale to jeszcze nie to ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/mamoko_liczby_2.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/mamoko_liczby_1.gif

O "Mapach" dowiedzialam sie przypadkiem, ale jak tylko zobaczylam na stronie wydawnictwa przykladowe strony, od razu sie zakochalam... Od zawsze uwielbiam atlasy: historyczne, anatomiczne, no i przed wszystkim geograficzne :) "Mapy. Obrazkowa podroz po ladach, morzach i kulturach swiata" kupilam glownie dla siebie i - moze - bede pozyczac dzieciom do poogladania...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/MapyObrazkowapodrozpoladachmorzachikulturachswiata.jpg

42 kraje z 6 kontynentow /malo, za malo.../ rozrysowane w fantastyczny sposob! Do tego ten gigaformat i ta dbalosc o szczegoly...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/Polska_mizielinscy.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/Francja_mizielinscy.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/USA_mizielinscy.jpg

Kraje zaprezentowane sa nieco stereotypowo, ale o kazdym z nich zamieszczono mnostwo informacji: poczawszy od danych statystycznych i najwazniejszych miastach wraz ich symbolami, az po slynne postacie, zwierzeta wystepujace na tym terenie, az po kulinaria i poluparne imiona & inne ciekawostki. Jest tu Holandia z tulipanami & malarzami, Islandia z gejzerami, Mongolia ze stepem, Japonia z pagodami i Namibia z plemionami Himba, Herero i Ovambo. Jest kuchnia tajska, chorwackie stroje ludowe i bostwa starozytnego Egiptu. Elvis. Wielki Kanion. Agenci FBI... No po prostu wszystko tu jest ;)

Minusow /poza tym, ze brakuje mi ze sto piecdziesiat krajow/ nie widze... Jak juz pisalam kocham atlasy, wiec nie jestem do konca obiektywna ;) Uwazam, ze "Mapy..." to rewelacyjna ksiazka i kazde dziecko powinno ja miec.

Moje moga beda mogly podotykac ;)

A tu, bonusowo, nawet fotoreportaz z podrozy paluszkiem po mapach:

Julis w Polsce

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/atlas_julis_polska.jpg

Julek kolo Niemiec

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/atlas_julis_niemcy.jpg

Julian w Hameryce ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/atlas_julis_usa.jpg

Klara w Holandii

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_atlas_belgia.jpg

i rzucajac oko na caly swiat...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_atlas.jpg

 

Aleksandra i Daniel Mizielinscy, wydawnictwo Dwie Siostry

"Miasteczko Mamoko", 2010

"Mam oko na litery", Mam oko na liczby", 2012

"Mapy. Obrazkowa podroz po ladach, morzach i kulturach swiata.", 2012


Ilustracje pochodza ze stron: wydawnictwodwiesiostry.pl i polskailustracjadladzieci.pl

wtorek, 26 lutego 2013
3 lata (+ 10 dni)

Jak zwykle, z poslizgiem ;) Ale poki wyrabiam sie jeszcze w tym samym miesiacu, to nawet wyrzotow sumienia nie mam.

Moja corcia skonczyla 3 latka! 3 LATKA! A ja mam wrazenie, ze w ogole sie nie postarzalam...

Imprezy urodzinowe byly dwie: u dziadka, rodzinna i u nas w domu, z dziecmi. Jak gdyby tego bylo malo, dwa razy swietowala tez w przedszkolu, ale to zasluga mojego meza - muffiny przewidziane na pierwsze swietowanie, wywalil tuz przed przedszkolnym progiem... Tamtego dnia Klara swietowala napredce zrobionym popcornem ;) Fajne te panie - tak spontanicznie cos wymyslic.. Nie w kazdym przedszkolu tak sie chce... Meza z domu nie wywalilam, nowe muffinki upieklam, wiec nastepnego dnia Klarusia swietowala juz jak nalezy :)

Obydwie imprezy uswietnil Teczowy Tort i rozne muffinki, ktore pieklysmy razem :) Dekoracje tez robilysmy razem, a potem Klara juz sama wszystko demolowala... Prezenty zyskaly uznanie solenizantki ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/3_urodziny.jpg

Jaka jest trzyletnia panna Klara? Tempramentna, glosna i uparta (po mamusi?). W przedszkolu jest maskotka grupy (najmlodsza, wiec korzysta), w domu jest starsza siostra (przynosi Julisiowi smoczek i przykrywa go kocykiem, czy tego chce, czy nie... jak nie, to jego problem), u dziadka jest wariatem goniacym po schodach caly dzien :D

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_3_lata_2.jpg

Wciaz nieodpieluchowana, ale przestalam sie juz tym martwic - najwyzej kiedys odpieluchuja sie razem...

Ma 95cm wzrostu i wazy 14,5kg, czyli calkiem przecietnie ;)

Lubi:

- czytac ksiazeczki

- rysowac

- naklejki wszelkiej masci, ktore bezustannie nakleja nam wszedzie, ale najchetniej na tapete w duzym pokoju

- "Swiat malej ksiezniczki", Swinke Pepe i Hello Kitty (to ostanie, niestety...)

- czekolade, ale na szczescie w rozsadnych ilosciach

- Haribo, niestety juz w ilosciach hurtowych :/

- dziadka Edi

- zime, snieg & sanki

- pania Erike, sasiadke dziadka Ernsta

- ciufaski, czyli kielbaski/truskawki

- swoje przedszkole, panie, dzieci & polska grupe zabawowa

- nosic sukienki (spodnie sa be)

Nie lubi:

- nosic czapki

- wafelkow

- jajek

- wstawac o 7 rano

- mycia glowy (oj, i to bardzo)

- baletki, czyli tabletki (jakiekolwiek) tez nie sa w jej guscie

- dlugiego siedzenia przy stole i czekania kiedy inni wreszcie skoncza jesc (i w domu, i w przedszkolu)

Jest tez bardzo madra, lubi ukladac puzzle i grac w gry planszowe :) Swietnie wie, co & kiedy powiedziec tatusiowi, zeby go przekabacic lub cos od niego dostac... Wciaz jest 100% coreczka tatusia, ale spi tylko ze mna ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_3_lata_1.jpg

Pisalam juz, ze strasznie kocham tego mojego mojego Cypiska? ;)

wtorek, 12 lutego 2013
Rozany Poniedzialek

Ten dzien jest dla nas szczegolnym dniem, bo wlasnie wtedy zaczelam rodzic Klare :) Ostatecznie urodzila sie minute po polnocy juz we wtorek, a poza tym to jest swieto ruchome, no ale przez chwilke moj maz cieszyl sie, ze bedzie mial karnawalowe dziecko :)))

O tradycji pochodow pisalam juz 4 lata temu - wtedy ogladalam pochod w Wiesbaden; w tym roku Rosenmontag spedzilismy u tescia w Troisdorf i i tam, kilka kilometrow od Kolonii, obejrzelismy dosc kameralny Umzug (czyli wlasnie pochod)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/rosenmontag1.jpg

Oczywiscie, najwazniejsze byly kamelle, czyli fanty -> wszystko to, co rzucane jest przez uczestnikow pochodu w strone ogladajacych: slodycze, zabawki, rozne drobiazgi... W tym roku trafily sie nam nawet 2 kaczki do kapieli i 3 pilki :)

Byl to tez pierwszy swiadomy karnawal Klary - troche byla przestraszona halasem i zaskoczona spadajacymi z nieba zelkami Haribo, ale szybko sie rozkrecila i zaczela lapac fanty do przyniesionej siaty... ;) 

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/fatny1.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/fanty_2.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/fanyt_3.jpg

A wieczorem w domu nastapilo dokladne ogladanie przyniesionych roznosci... Julis tez byl na pochodzie (w chuscie), wiec rowniez bral udzial w podziale lupow ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/kamelle_w_domu1.jpg

Za rok koniecznie musimy sie przebrac - moze wtedy zlowimy jeszcze wiecej kamelli?

wtorek, 05 lutego 2013
Karnawal

Chwilowo jestesmy chorzy :( Klara miala paskudne przeziebienie, a potem zapalenie ucha. Julian z kolei miala zapalenie oskrzeli... Teraz Ralph ma grype, a ja - choc zdrowa - czuje sie juz zmeczona tym domowym szpitalem.

Chco jednoczesnie doceniam, co mam, bo to w zasadzie dopiero druga choroba Klara - ostatni raz byla chora poltora roku temu (w Warszawie, rowniez zapalenie ucha)... Szkoda mi tylko Julisia, ktory juz musial sie troche pomeczyc goraczka, biegunka, no i nieciekawym kaszlem :/

W przerwie chorowania (bo byly i chwile wytchnienia) wybralismy sie na przebieranki do polskiej grupy zabawowej:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/karnawal_do_bloga.jpg


Wystapilismy jako:

Klara - Sniezka; to po raz drugi w zyciu (nawet ten sam stroj), ale pierwszego na szczescie nie pamietala...

Julis - pirat ;)

mua - damska wersja Robina Hooda ;) W moim rozmiarze byla jeszcze zakonnica i ewentualnie duza truskawka, ale to ja juz wolalam Robinie Hood...

W czwartek Klara ma zabawe karnawalowa w przedszkolu i w sumie powinna na nia pojsc, ale jeszcze jutro skoczymy na kontrole. 

poniedziałek, 14 stycznia 2013
Nowy Rok

Wlasnie wrocilismy z ferii swiateczno-sylwestrowo-bardzo zimowych spedzanych u babci & dziadka w Polsce :) Opoznienie mam wiec straszne, ale za to jest o czym pisac.

Tylko, oczywiscie, czasu brak... Na razie wiec beda obrazki, a literki do nich pojawia sie niebawem.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/sylwester_1.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/sylwester_2.jpg

Aktualizacja:

a wiec, sa i literki :) Znowu zabralo mi to wiecej czasu niz myslalam (albo: czas pedzi szybciej niz bym chciala...), ale lepiej pozno niz wcale.

Sylwestra i pierwsze dwa tygodnie stycznia spedzilismy w Polsce: babcia, prababcia i dziadek mieli rzadka okazje nacieszyc sie Klara & Julisiem az do przesytu :P Byly spcerki, zabawy, no i przede wszystkim: sanki z dziadkiem! Nie wiem czy Klara zapamieta te zime, ale jesli tak, to bedzie miala piekne wspomnienia :)

Sylwester to domowka w rodzinnym gronie: jak widac na kolazu, byly odswietene stroje, balony i zabawa az do polnocy. Juli & Oli (robocze ksywki syna & siostrzenca) oczywiscie padli pierwsi, ale Klara po raz drugi w zyciu obejrzala sylwestrowe fajerwerki :)

Panna Klara ma juz niespelna 3 lata i coraz bardziej mozna sobie z nia pogadac - wlasnie teraz, w okresie okoloswiatecznym, zaobserwowalismy u niej najwiekszy jak do tej pory rozwoj jezykowy, i to od razu w obydwu jezykach :)) Co prawda jako dwujezyczne dziecko moze pozniej zaczac mowic, ale do tej pory jej mowa rowzijala sie bardzo powoli, nawet jak na dwujezyczne dziecko (stwierdzone przez lekarza, a potwierdzone i w przedszkolu, i przez logopede)... No, ale wychodzimy na prosta :)

Wiekszosc czasu w Polsce spedzila wlasnie na sankach, muzykujac /tez z dziadkiem/, puzzlujac namietnie lub ukladajac klocki :)

Z Julisia zrobil sie czarus ;) Nic tylko by flirtowal z kazda napotkana kobieta :) Spojrzenie amanta, szeroki usmiech...

4 stycznia skonczyl pol roku, a kilka dni temu odbyl sie stosowny bilans: nasz amant mierzy 69cm i wazy 8kg :) Obraca sie juz na brzuch i dostaje jedzenie pozacyckowe: ulubionymi owockami sa jablka i morele, a z obadkow ceni sobie te z indykiem :)

Lubi czytac szeleszczace gazety, spedzac godziny przyklejony do mamyw chuscie i gorace kapiele.

Wciaz je 4-5 razy miedzy 20 a 7 rano, ale reszte nocy spi jak aniolek; w ogole jest malym aniolkiem i strasznym synkiem mamusi (mamusia docenia, ale czasem chetnie oddalaby go tatusiowi, ale synus nie chce...)

Na przelomie roku uzupelnilam tez swoja biblioteczke /papierowe wydania ksiazek/, ale juz niedlugo bede sie tez rozgladac za elekronicznymi wersjami, bo pod choinka znalazlam Kindle´a :)) Pewnie minie troche czasu zanim sie z nim oswoje, ale nastepne zakupy ksiazkowe beda juz go uwzlednialy ;)

czwartek, 06 grudnia 2012
Pomocnik Sw.Mikolaja

Syn, synus, syneczek... Szczescie moje najwieksze, pieciomiesieczne :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/pomocnik_sw_mikolaja.jpg

Mam go (i kuchareczke), wiec juz zadnych prezentow nie potrzebuje... ;)

wtorek, 04 grudnia 2012
Kuchareczka

Udala mi sie corcia ;) Prosze, jak pomaga w kuchni:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_zmywa_1.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_zmywa_5.jpg

Najczesciej jest to kuchnia u dziadka, czyli w weekend, bo wtedy mamy dla siebie najwiecej czasu :) Czasu na wybieranie przepisow /Klara wybiera je po zdjeciu/,  gotowanie /np.: Klara myje ziemniaki, ja obieram/, pieczenie /Klara trzyma mikser i wycina ciasteczka, ja zajmuje sie piekarnikiem/ czy zmywanie juz po wszystkim ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_zmywa_2.jpghttp://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_zmywa_3.jpghttp://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_zmywa_4.jpg

Na najblizszy weekend mamy zaplanowane kolejne ciasteczka :) Najpiekniejsza czescia niemieckich zwyczajow okoloswiatecznych jest ten zwyczaj pieczenia ciasteczek adwentowych...

poniedziałek, 12 listopada 2012
Pochod swietomarcinski

Poki nie zamieszkalam w Niemczech, 11 listopada byl dla mnie "tylko" Swietem Narodowym, i to ogladanym w telewizji (a nie bezposrednio swietowanym). Kojarzylam tez, ze w Poznaniu jedza - podobno pyszne - rogale swietomarcinskie ;) I tyle.

Po przyjezdzie tu odkrylam jeszcze dwie zwiazanym z ta data atrakcje: 11.11 o 11:11 w Niemczech rozpoczyna sie piata pora roku, czyli karnawal :D A do tego organizowane sa pochody swietomarcisnkie (Martinsumzug). Dlugo wydawalo mi sie, ze glownym organizatorem sa przedszkola, ale niedawno odkrylam, ze tego dnia i dorosli chodzaja sobie po zmroku z lampionami...

U nas bylo standardowo, czyli w roli glownej bylo jednak dziecko.

Pamietam, jak pierwszy raz (4 lata temu) widzialam pochod przedszkolakow z lampionami - jakos nie mialam wtedy nawet nadziei, ze i ja kiedys bede towarzyszyc swojemu dziecku w tej zabawie :( No ale na szczescie, stalo sie inaczej: w tym roku Klara poszla do przedszkola, wiec pod koniec pazdziernika kopnal nas zaszczyt zaproszenia do tegoz przedszkola w celu wykonania z dzieckiem lampionu... Wymowilam sie opieka nad Julkiem i wyslalam malzonka ;) Ten stanal na wysokosci zadania i - jako jedyny tatus wsrod stada mamus - wykonal z dzieckiem kolorowy lampion :)

W piatek przed 11.11 o 17 /zeby byl juz zmrok/ spotkalismy sie nieprzypadkiem przed przedszkolem, zebralismy te swoje lampiony i, spiewajac okolicznosciowe piosenki, poszlismy na ten pochod...

 http://heskiemigawki.blox.pl/resource/11.11przedszkole.jpghttp://heskiemigawki.blox.pl/resource/11.11laterne.jpghttp://heskiemigawki.blox.pl/resource/11.11tataumzug.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/11.11razemnaumzugu.jpg

Tradycyjnie na poczatku kazdego wiekszego pochodu jest jeszcze Swiety Marcin na koniu, ale na naszym malym pochodzie nie bylo :) Byly zato kielbaski (dla dzieci) i grzane wino (dla niektorych rodzicow).

Genezy zabawy nie znam, ale moze za rok sie dowiem.

 
1 , 2 , 3 , 4
| < Październik 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Dodatki na bloga
Daisypath Anniversary tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Fourth Birthday tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Second Birthday tickers Co czytać?