środa, 18 września 2013
Teatrzyk

Czekalam na te chwile juz od dawna: wreszcie nadszedl moment, kiedy to moje dziecko doroslo do teatru :)

Wrzesien to w sasiednim Mainz bardzo interesujacy miesiac - akurat trwa festiwal teatrow dzieciecych! Na scenie kameralnej sa przedstawienia dla najmlodszych dzieci i wlasnie na takie dzis sie wybralismy.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/theater_festiival.jpg

Polgodzinne przedstawienie plus kilkuminutowa interaktywna zabawa dla publicznosci - oto nasz debiut w teatrze :))) "Krümmel i kolory", czyli swiat barw i fantazji :) Czym sa kolory i skad sie biora? Czy czerwony banan to jeszcze banan? A czy jablko moze byc niebieskie? Krümmel, czyli lalka widoczna na zdjeciach, i malarka Buntina zaczarowali dzis nasze deszczowe przedpoludnie...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/teatr_mainz_2013.jpg

 Klara zlapala bakcyla, wiec koniecznie wybierzemy sie na dwa kolejne "odcinki": "Krümmel i szczudla" (o byciu malym & duzym) oraz "Krümmel i dzwieki".

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/kammerspiele.jpg

 Zwlaszcza, ze teatr to chyba beda te nieliczne chwile, ktore spedzimy tylko we dwie :)

 

Moja ocena: 6/6

 

"Krümmel und die Farben", rez. Claudia Wehner, sugerowany wiek: 3-5 lat, Mainzer Kammerspiele, Malakoff Passage, Rheinstr.4E, Mainz

sobota, 02 marca 2013
Muzieeum

Znowu bedzie o nas ;)

Tym razem z kategorii bzdzinek kultury, czyli ostatnia wycieczka do muzeum. Dwie poprzednie "zepsulam" i nie wzielam aparatu, wiec choc tym razem bedzie fotorelacja ;)

Na te wystawe wybieralismy sie od samego jej poczatku, czyli od wrzesnia, i wybralismy sie wczoraj, czyli na dwa dni przed zakonczeniem :P Ale lepiej pozno niz wcale, prawda?

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/Gifttiere.jpg

W Muzeum Historii Naturalnej w Mainz jeszcze tylko do jutro jest niezwykle ciekawa wystawa o jadowitych zwierzetach, z tymiz zwierzatkami w roli glownej, tuz za szybkami :) Jako ze Klara uchodzi w przedszkolu za specjalistke od zwierzat /zna naprawde wiele nazw, w obydwu jezykach/, koniecznie musielismy sie tam wybrac.

Muzeum bylo dla Klary wielka niespodzianka - w zoo byla poltora roku temu w Warszawie (i juz nic z niego nie pamieta), wiec bardzo ja zaskoczyla obecnosc postaci, ktore do tej pory widziala tylko w ksiazkach czy telewizji...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_4.jpg

Ogladala je z kazdej strony, nie mogla sie nadziwic, ze tak stoja i nic nie robia :) Bardzo podobaly sie jej ogromne puzzle w jednej z sal - spedzilismy tam chyba ze dwadziescia minut!

Ale glowny punkt programu, czyli jadowite stwory, wywolal spodziewany efekt - > duze wow!

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_3.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_a.jpg

Biegala od okienka do okienka, z ciekawoscia zagladala kto tam jest & gdzie sie chowa; caly czas kazala sie tez podnosic (tatusiowi), zeby jak najwiecej zobaczyc...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_c.jpg

A chowal sie nie byle kto, bo same mamby (zielone i czarne), tajpeje, grzechotniki, zmije, a takze skorpiony, pajaki i ropuchy - nomen omen - aga :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_2.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_1.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_b.jpg

I Julis z nami byl, ale troche mu bylo za goraco i za nudno ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_5.jpg

A tu na koniec kula ziemska przed wejsciem do muzeum - duza, obracajaca sie, ociekajaca woda /bo to rodzaj fontatnny/ -> nie sposob bylo nie zmoczyc rekawiczek, nie dalo rady... ;))

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/weze_d.jpg

Ciesze sie, ze moje dziecko na dzwiek slowa "muzeum" ma blysk w oku :)) Mam nadzieje, ze te ciekawosc uda sie nam podsycac w niej jak najdluzej...

 

Muzeum Historii Naturalnej , Reichklarastr.1,  55116 Mainz

niedziela, 04 listopada 2012
Pocztowka z Drezna

Pierwszy raz jadac do Polski zdecydowalismy sie nocowac po drodze - pierwszy raz bowiem jechalismy z dwojka malych dzieci... Wybor padl na Drezno z najprostszego z mozliwych powodow: polozone jest dokladnie w polowie drogi miedzy Hesja a Slaskiem :)

Po uwiecznionej na sesji i zaprezentowanej juz nocy w hotelu, wybralismy sie na krotki spacer po miesce. Spacer bylby dluzszy, ale Klara nie jest jeszcze az tak wyrobionym piechurem, a wozka nie bralismy... Chcielismy zobaczyc, co najwazniejsze, ale niestety udalo sie nam zrealizowac dokladnie polowe planu ;)

A wiec: najslynniejsze drezdenskie zabytki - czesc pierwsza:

Frauenkirche, czyli Kosciol Marii Panny:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/drezno2.jpg http://heskiemigawki.blox.pl/resource/drezno3.jpg

Osiemnastowieczny, barokowy kosciol protestancki, drugi najwyzszy (po katedrze w Strasburgu) budynek z piaskowca w Europie. Prawie doszczetnie zniszczony w 1945 roku i odbudowany dopiero w latach 1994-2005.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/drezno4.jpg

Podobno piekny w srodku, ale nie dalismy rady zwiedzic - akurat trwalo nabozenstwo...

Klarze najbardziej podobal sie stojacy nieopodal automat do robienia zdjec ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/drezno8.jpg

Katedra Swietej Trojcy to z kolei przybytek katolicki. Rowniez barokowy, rowniez zniszczony w czasie wojny i odbudowany po latach.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/drezno5.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/drezno7.jpg

Podobnie jak przy Kosciele Marii Panny, i tutaj Klarze podobalo sie co innego: fontanna przed katedra...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/drezno6.jpg

Kolejnym zabytkiem na drezdenskiej Starowce jest malowidlo scienne "Fürstenzug" ("Orszak ksiazecy") - najwiekszy na swiecie ceramiczny obraz scienny: ponad 100 metrow dlugosci i ok.10 metrow wysokosci; kafle, na ktorych namalowane jest prawie 100 osob, maja wymiary 20,5x20,5cm. Postacie to wladcy saksonscy, a takze naukowcy, artysci, zolnierze i dzieci, jak rowniez konie i psy.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/drezno9.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/drezno10.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/drezno11.jpg

A tak w ogole, to Klarze najbardziej, ale to najbardziej z calego Drezna podobala sie fontanna na glownym deptaku:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/drezno1.jpg

Nastepnym razem musimy zobaczyc Opere Sempera, barokowy zespol palacowy Zwinger i Niemieckie Muzeum Higieny :)

piątek, 18 listopada 2011
Spotkanie autorskie

Moje pierwsze spotkanie z polskim autorem na ziemi niemieckiej :)

Jesien Kryminalna (niem. Krimiherbst) to juz tradycja praktykowana chyba w calej Europie... W tym roku, pod haslem "CSI Wiesbaden" w naszem uroczym Domu Literatury Villa Clementine odbylo sie jedno bardzo interesujace spotkanie...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/wiesbadenaktuell.de.jpg

(zrodlo: www.wiesbadenaktuell.de)

W srode 16.11, czyli przed dwoma dniami, w Wiesbaden pojawila sie Olga Tokarczuk!

Tokarczuk miala spotkanie autorskie promujace jej najnowsza powiesc kryminalna "Prowadz swoj plug przez kosci umarlych", ktora tego lata zostala wydana w Niemczech.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/tokarczuk2.jpghttp://heskiemigawki.blox.pl/resource/dergesang.jpg

Niestety, wydawca nie chcial sie zgodzic na ten tytul (zreszta, i o tym byla mowa na spotkaniu), wiec w jezyku niemieckim ksiazka ma tytul "Spiew nietoperzy"...

Olga Tokarzcuk byla przemila, wieczor byl uroczy, ale roznice miedzy spotkaniami w Polsce, a tymi w Niemczech sa nie do przeoczenia... W Polsce to raczej rozmowa z autorem o ksiazce i w ogole o zyciu ;) Czytany fragment jest dodatkiem i tlem do spotkania. W Niemczech to dosc powazne przedsiewziecie z glosnym czytaniem tekstu. I wlasnie w tym czytaniu tkwi najwieksza roznica - dwa razy po dwadziescia minut to dla mnie zdecydowanie za dlugo :( Aktorka czytajaca fragmenty (Anna Böger) robila to rewelacyjne, ale mimo tego nie udalo mi sie utrzymac koncentracji... Moze za malo slucham audiobookow? ;)

Mimo tego wrazenia z wieczoru wynioslam jak najbardziej pozytywne :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/tokarczuk1.jpg

/choc na zdjeciu nie wyszlam najlepiej ;)/

 

czwartek, 22 września 2011
Kobiety jak te kwiaty

No weszla mi piosenka do glowy i nie moze z niej wypasc :)

Znam juz cala na pamiec i nawet podspiewuje narazajac sie na dziwne spojrzenia Klarusi... Na razie musi dziecko wytrzymac, przynajmniej dopoki nie dostane zamowionej plyty ;)

 

 :))))

Kobiety jak te kwiaty, kto zonaty ten wie

Powachac tak, dotykac nie

Minela pora godowa,

Teraz tylko boli głowa...

Piosenka "Kobiety jak te kwiaty" pochodzi ze spektaklu muzycznego w warszawskim Teatrze Syrena pod tytulem "Zamach na MoCarta, czyli jezeli spiewac, to nie indywidualnie".

Zbigniew Zamachowski, Wojciech Malajkat, Grupa MoCarta, utwory klasykow Przybory & Wasowskiego, Kofty, Mlynarskiego, a takze wspolczesnych tworcow. Juz sie ciesze oczekiwaniem na plyte i zaluje, ze nie ma mnie jesienia w Warszawie... Warszawiacy znaja juz pewnie to przedstawienie (premiera byla w marcu 2010), ale ja mam do dyspozycji tylko internet... Do CD bedzie i DVD, wiec nie tylko uszy, ale oczy naciesze :)

wtorek, 19 października 2010
Muzeum Czekolady

Musze przyznac, ze odkad trzy lata temu zwiedzilam w Hamburgu Muzeum Przypraw, stalam sie wielka fanka muzeow kulinarnych :) A wiec, nawet deszcz & malo przyjemny dzien nie byly przeszkoda do wybrania sie na krotka wycieczke do Kolonii... Bo wlasnie tam, na polwyspie Renu, od 17 lat znajduje sie Muzeum Czekolady :)

W kilkunastu salach na trzech pietrach zebrano wszystko co dotyczy czekolady: od jej poczatkow u Majow, Aztekow i Olmekow:

 

poprzez wszystkie etapy wzrostu drzewa kakaowego, transportu ziarna kakaowego, az do poszczegolnych etapow produkcji czekolady. Muzeum jest interaktywne, tak wiec jest tam i palmiarnia z oryginalnymi kakowcami (i klimatem tropikalnym!):

 

i minifabryka, gdzie mozna obejrzec jak powstaje tabliczka czekolady, a takze manufaktura, czyli panie na zywo wyrabiajace produkty czekoladowe :)

 

Najwieksza atrakcja tej czesci, a chyba nawet i calego muzeum, jest czekoladowa fontanna, w ktorej bardzo mile panie maczaja wafelki i rozdaja je potem zwiedzajacym :)

 

Na ostatnim pietrze sa kolekcje: naczyn do picia czekolady (juz od czasow prekolumbijskich), forem do odlewania, opakowan po czekoladach, pralinach czy pitnej czekoladzie, a nawet roznorodnych automatow do czekolady:

  

Znalezc mozna tam rowniez odpowiedzi na wiele waznych pytan, np.: kto & kiedy wymyslil pierwszego batona czy jak zajac trafia do swojego zlotka ;)

Oczywiscie, jak przy kazdym muzeum, i tam jest sklepik :)))

 

 

Czekolady i praliny wielu znakomitych firm, likiery czekoladowe, piwo czekoladowe, (juz) kalendarze adwentowe, pamiatki z Kolonii (z czekolady, oczywiscie) czy cala gama akcesoriow zachwyca kazdego malego czy duzego fana :)

Innymi slowy - nie da sie nie polecic!

 

Muzeum Czekolady, Am Schokoladenmuseum 1a, Kolonia

Godziny otwarcia: wt-pt.10:00 - 18:00, sob/nd/swieta 11:00 - 19:00

Cena wstepu: 7,5€ (bilet ulgowy, np.: dla studentow 5€)

dzieci do lat 6 i solenizanci - gratis ;)

 

czwartek, 16 września 2010
Gołe baby

Dzisiejszy dzien, czyli ukonczenie przez Klarusie 7 miesiaca, postanowilysmy spedzic inaczej niz zwykle: spacer i czytanie/darcie gazetek :) Poszlysmy do muzeum...

Od dzis w Muzeum Slaskim prezentowana jest arcyciekawa wystawa "Eros a'la naif" - motywy erotyczne w sztuce naiwnej.

(Stanislaw Zywolewski: "Aborcja", czesc tryptyku)

Wystawionych jest 120 obrazow 41 nieprofesjonalnych autorow, m.in. Erwina Sowki, Mariana Henela (ogromne gobeliny), Pawla Wrobla i Stanislawa Zywolewskiego. Cala wystawa podzielona jest na 4 czesci: fascynacje nagim cialem, obsesja & obscenicznosc, idealizacja milosci oraz spelnienie.

Oczywiscie, wystawa jest eventem tylko dla doroslych, ale moje dziecko od razu zjednalo sobie wszystkich pracownikow: od bileterki i szatniarza po panie pilnujace eksponatow i pania kustosz :) Dostalysmy pozwolenie na robienie sobie zdjec przy dowolnie wybranych obiektach:

a nawet na spoczynek na nich:

Ja tam bylam zachwycona :)) Bardzo mi sie podobaly i pomysl, i obrazy, i przygotowana pani kustosz: zadawalam mnostwo pytan - ja zawsze zadaje mnostwo pytan - a wtedy zazwyczaj pracownicy muzeow uciekaja przed mna...

Przy okazji weszlysmy sobie do sasiedniej galerii Sztuki Pogranicza na wystawe "Vivat Insita. Swiat idealny Pawla Garncorza". Kolorowe i radosne obrazy katowickiego malarza przedstawiajace moje rodzinne miasto tez nam sie podbaly :) Polecam!

Muzeum Slaskie w Katowicach: "Eros a' la naif", 16 wrzesnia - 21 listopada 2010

Muzeum Slaskie w Katowicach, Galeria Sztuki Pogranicza: "Vivat Insita. Swiat idealny Pawla Garncorza" , 8 lipca - 3 pazdziernika 2010

Wstep: 9 zl (normalny), 4,50zl (ulgowy), 12zl (rodzinny)

| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Dodatki na bloga
Daisypath Anniversary tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Fourth Birthday tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Second Birthday tickers Co czytać?