wtorek, 06 listopada 2012
And the winner is..

Mam wrazenie, ze aktualne wybory prezydenckie w USA sa jak baseball - tak naprawde interesuja tylko Amerykanow ;)

Osobiscie wolalabym, zeby wygral Obama, bo Romney jest chyba zbyt konserwatywny (jak na moj gust), ale w sumie mi to obojetne...

Choc przyznam, ze niejako przy okazji tych wyborow sporo dowiedzialam sie /glownie z prasy niemieckiej/ o mormonach. No i po raz enty poczytalam o tym ich dziwnym systemie glosow elektorskich.

Jakos 4 lata temu bardziej sie emocjonowalam... No coz, do rana bedzie wiadomo :)

Tagi: ameryka
23:46, kwiecienka1 , polityka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 marca 2012
Kolejny prezydent

Przyznam, ze jesli chodzi o polityke niemiecka, to tak calkiem sie jeszcze nie wgryzlam... Jednak malo mi sie podoba sytuacja, kiedy to podczas mojego trzyipolletniego pobytu tutaj, Niemcy maja juz trzeciego prezydenta (!)

Najpierw byl Horst Köhler /ekonomista/:



/zrodlo:www.wikipedia.pl/

Ustapil z urzedu w 2010 roku na fali krytyki swojej wypowiedzi radiowej dotyczacej interwencji w Afganistanie... Innymi slowy: obrazil sie i poszedl sobie :(

Potem byl Christian Wulff /adwokat, byly premier Dolnej Saksonii/:



/zrodlo:www.wikipedia.pl/

Nabyl sie prezydentem 598 dni - ustapil na fali jeszcze wiekszej krytyki zwiazanej z afera korupcyjna... Innymi slowy: moze brak, a moze nie bral, w kazdym razie teraz na pewno wezmie /dozywotnio: pensje eksprezydenta w wysokosci 200tys € rocznie/ - oj, pozostal duzy smrodek :(

W poniedzialek odbyly sie wybory prezedenckie (tu prezydenta wybiera Zgromadzenie Narodowe, czyli przedstawiciele Bundestagu i Bundesratu), a dzis zaprzysiezono tego kolejnego - Joachim Gauck jest bylym pastorem i znanym dzialaczem opozycyjnym z czasow b.NRD. Byl tez szefem Federalnego Urzedu ds. Akt Stasi.



/zrodlo:www.wikipedia.pl/

Z tego co zauwazylam z rozmow przy stolach + tv & prasa, Gauck cieszy sie wsrod Niemcow spora sympatia, a narod poklada w nim nadzieje na podreperowanie nadszarpnietej reputacji urzedu prezydenta Republiki :) W kazdym razie, podobnie jak Horst Köhler, w swoja pierwsza podroz zagraniczna nowy prezydent pojedzie do Warszawy :)

Tyle polityki :)

A z ciekawostek: Gauck oficjalnie jest zonaty, ale od 12 lat zwiazany jest z inna kobieta i to ona zostala First Lady...

I szpileczka: ciekawe, czy wytrzyma cala piecioletnia kadencje ;) Nie dosc, ze i tak nie ma za duzo do roboty - funcja gl.reprezentacyjna -, to jeszcze jakas taka pechowa...

Tagi: Niemcy
22:12, kwiecienka1 , polityka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 grudnia 2011
Odeszli

Tylko wybitni ludzie "zasluguja", zeby informacja o ich smierci - podkreslona na czarno - utrzymala sie dluzej w serwisie informacyjnym. Najczesciej, nawet jesli pojawia sie wzmianka, to szybko spada gdzies w otchlan... Tym razem caly swiat mowi o nich, a serwisy nie sciagaja nekrologow...

W Hradeczku zmarl najwiekszy Chech, czlowiek-legenda: Vaclav Havel :(



(zrodlo: www.gazeta.pl)

Na Wyspach Zielonego Przyladka zmarla piesniarka Cesaria Evora :(

Pewnie nigdy o sobie nie slyszeli, ale dla mnie byli na tyle wazni, ze ich smierc bardzo mnie poruszyla.

Najbardziej znanych w Posce piosenek "Embarcação" (duet z Kayah) i "Ausencia" (duet z Goranem Bregoviciem), youtube nie chce mi pokazac :( Mozna jednak posluchac ich tu i tu .

 

Tagi: ludzie muzyka
15:41, kwiecienka1 , polityka
Link Komentarze (2) »
piątek, 30 września 2011
Przesylka

Dzisiaj przyszla i dzis sobie pojdzie :)

Po raz pierwszy pojawila sie mozliwosc glosowania korespondencyjnego i zamierzam skorzystac. W telegaziecie czytalam, ze zdecydowalo sie na to 22 tysiace Polakow mieszkajacych za granica i ze to malo... Moze i malo, ale jak na pierwszy raz ambasadom i konsulatom na pewno wystarczy roboty :)

Jako wyborca zagraniczny oddaje glos na liste warszawska - nie mam swojego ulubienca, ale musze przyznac, ze wybor jest chyba najlatwiejszy. Na jedynkach liderzy partii, na kolejnych miejscach same znane z tv twarze; wystarczy ogolne rozeznanie i wszystko wiadomo...

Ciesze sie, ze mozna glosowac korespondencyjnie - nie bardzo by mi sie chcialo jechac te kilkadziesiat kilometrow do najblizszej urny ;) Spacer na poczte jest o wiele wygodniejszy.

Tagi: Polska
15:35, kwiecienka1 , polityka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 marca 2011
Karteczki

To po wczorajszych wyborach samorzadowych w Wiesbaden :)

Tutaj dostaje sie poczta wzor kart do glosowania i mozna w spokoju zapoznac sie z kandydatami. Pierwsza karta to karta do glosowania na wladze miasta. Ta karta jest ogromna: koperta lezaca ponizej ma wymiar A4:

Kazdy uprawniony do glosowania (Niemcy + obywatele Unii Europejskiej z meldunkiem) mogl postawic az 81 krzyzykow :) Do wyboru bylo prawie 500 kandydatow z 12 list wyborczych, wiec bylo w czym wybierac.

Druga karta, ta mniejsza (podwojne A4), to karta do glosowania na wladze dzielnicy:

W mojej dzielnicy startowalo ok. 60 kandydatow (5 list wyborczych), a kazdy wyborca mial prawo do az 15 krzyzykow :) Rowniez maksymalnie 3 na kandydata... Czyli mogl postawic na 15 roznych osob lub tylko na 5 - wedle fantazji :)

Sa jeszcze inne bajery: na przyklad mozna sobie zaglosowac na cala jedna liste wyborcza - to w przypadku, gdy ktos jest wyznawca jednej konkretnej partii i nic/nikt inny juz go nie interesuje...

A najpiekniejsze jest to, ze mozna glosowac poczta! Do piatku nalezalo wyslac list wyborczy pod odpowiedni adres i tyle. Tak tez zrobilam i w niedziele nie musialam sie spieszyc, zeby zadzyc przed 18... Bo kolejna roznica miedzy Polska a Niemcami jest tez czas otrwacia lokali wyborczych: 8-18. O 18 startuja juz programy publicystczyne w tv :)

Mozna tez glosowac przez pelnomocnika.

Szacunkowe rezultaty sa nastepujace:

czyli wygrala, o wlos, CDU (Unia Crzescijansko-Demokratyczna, partia pani Merkel), na drugim miejscu SPD (socjaldemokraci), a ostatnim miejscu na podium staneli Zieloni. Pozostale partie i komitety podzielily miedzy soba 20% glosow.

A jak bedzie, zobaczymy ;)

środa, 02 marca 2011
I po baronie...

Dla niewtajemniczonych - oto Karl Theodor Maria Nikolaus Johann Jacob Philipp Franz Joseph Sylvester Freiherr von und zu Guttenberg:

(zrodlo:wprost.pl)

Najslynniejszy baron, eksdoktor i byly minister obrony narodowej Rebubliki Federalnej Niemiec :)

Od kilku dni nie jest on juz ani doktorem, ani ministrem... Jest zato bohaterem skandalu "copy and paste" ("wytnij-wklej") - udowodniono mu bowiem, ze wieksza czesc (jesli nawet nie cala) rozprawy doktorskiej to plagiat. Zu Guttenberg piszac o prawie konstytucyjnym USA i odrzuconej konstytucji Unii Europejskiej najzwyczajniej przepisywal ksiazki, gazety, artykuly naukowe, a nawet prace zwyklych studentow :( Swoj doktorat obronil z wyroznieniem w 2007 roku na uniwersytecie w Bayreuth, ale, na szczescie, pod koniec lutego zostal pozbawiony tytulu doktorskiego...

No prosze, a moglo byc tak pieknie... Przystojny, bogaty, z dobrego domu, gwiazda niemieckiej chadecji z widokami na swietlana przyszlosc polityczna i piekna zona u boku... Do niedawna jeden z ulubiony motyw prasy, i to nie tylko kolorowej.

(zrodlo:arriva.de)

Zona Stefanie to hrabianka, praprawnuczka kanclerza Ottona von Bismarcka - piekna, wyksztalcona i udzielajaca sie charytatywnie. Oj, wielu by chcialo, zeby to wlasnie oni byli Pierwsza Para NRF...

(zrodlo:newsweek.pl)

Pierwszego marca zu Guttenberg zlozyl dymisje ze stanowiska ministra obrony narodowej: podobno byl to "najbardziej bolesny krok w jego zyciu"... Szkoda tylko, ze podczas tej konferencji w ogole nie dalo sie odczuc skruchy :( Smutny final, a jeszcze smutniejsze jest to, ze wcale nie podejrzewam, ze to koniec jego kariery :( Czytalam rozne artykuly-dywagacje na temat jego przyszlosci i z zaskoczeniem ogladalam te slupki popularnosci: tylko nieznaczenie mu spadly :( Obawiam sie, ze on jeszcze wroci na scene polityczna - jest po prostu zbyt popularny, zeby zniknac w otchlani niepamieci...

Tagi: ludzie Niemcy
21:03, kwiecienka1 , polityka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 listopada 2010
Wybory do Ausländerbeirat

To juz moje drugie wybory w Niemczech :) Oczywiscie, jako cudzoziemka nie moge wybierac, tak jak rodowici Niemcy, np.: poslow, ale tez mam prawo glosu.

Moje pierwsze wybory to byly te ostatnie do Parlamentu Europejskiego, a te niedzielne to wybory do Rady Cudzoziemcow. Prawo glosu w tych wyborach maja cudzoziemcy mieszkajacy na terenie danego miasta/gminy od co najmniej trzech miesiecy oraz co obywatele Niemiec, ktorzy swoje obywatelstwo nabyli z czasem.

Rada Cudzoziemcow to grupa wybranych mieszkancow, ktorzy honorowo reprezentuja obcokrajowcow w swoim miescie. Oprocz organizowania imprez tematycznych i kampanii informacyjnych zajmuje sie tez wspieraniem projektow (ma swoj budzet) i zwalczaniem dyskryminacji, a takze pomaga uchodzcom. Jest takim pomostem miedzy miastem a jego cudzoziemskimi mieszkancami, ale wedlug wielu obcokrajowcow, wydaje sie byc organiem kompletnie bez znaczenia...

W Wiesbaden wybrano 31 czlonkow Rady, ale frekwencja wyniosla zaledwie 8,54% :( To prawdopodobnie przez to, ze wielu cudzoziemcow nie czuje sie tu dobrze, nie planuja tu zostac na stale i obojetne im jest kto rzadzi i jak...  Smutne to :( Tak pesymistycznie rezygnowac z wplywu na rzeczywistosc.

To co spodobalo mi sie w Niemczech, to imienne zaproszenia do glosowania :) Taki urzedowy list, w ktorym stoi (niedoslownie, oczywiscie): wiemy, ze tu jestes, jestes czescia naszej spolecznosci, wiec przyjdz wtedy & wtedy tu & tu na glosowanie :) Twoj glos sie liczy!

Dostalam list, wiec poszlam zaglosowac.

Tagi: Niemcy
13:08, kwiecienka1 , polityka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 września 2010
Inny - obcy - wróg

Po dzisiejszej lekturze tygodnika Forum, wracam sobie do tematu Thilo Sarrazino i jego ksiazki.

Mierzi mnie ta ideologia: stawianie w opozycji madrego (= lepszego?) Niemca i glupiego (= gorszego?) Muzulmanina czy teza, ze niby imigranci maja gorsze geny - cos takiego juz bylo: aryjska rasa podobnoz byla lepsza od zydowskiej...

Nie rozumiem czemu ma sluzyc takie podjudzanie ludzi przeciw sobie :( Do tego okraszone argumentami zywcem wzietymi z nazistowskiej teorii ras.

"Bardzo wielu Arabow i Turkow nie spelnia zadnej pozytecznej funkcji, jesli nie liczyc handlu owocami i warzywami. Nie rokuja oni tez raczej na przyszlosc zadnych innych perspektyw." (T. Sarrazin, "Zly duch" w Forum, 37/2010)

Nad tym cytatem spedzilam chyba z pol godziny probujac wyobrazic sobie zagrozenie plynace z legalnej pracy w handlu. Nie znalazlam :( Nie widze, nic zlego w tym, ze ktos wstaje codziennie rano, otwiera swoj sklep i do poznego wieczora sprzedaje pomidory, baklazany i brzoskwinie... Straszne...

Owszem, religijny fundamentalizm stanowi zagrozenie - o tym nikomu nie trzeba mowic - ale dotyczy to przeciez wszystkich religii. Umiarkowanie ustosunkowani muzulmanie czy chrzescijanie chyba nikomu nie zagrazaja... Tak mi sie wydawalo :( No, ale podobno wiekszosci Niemcow tak sie nie wydaje. Dzis Niemcy sa pewni, ze imigranci to dla nich tylko zagrozenie...

"Im nizsza wartstwa spoleczna, tym wyzszy wskaznik urodzin" odkrywczo informuje Sarrazin.

???

A nie jest tak w kazdym spoleczenstwie? Nie tylko u Arabow & Turkow...

Ech, szkoda mi nerwow. Chetnie zapomnialabym o wszystkim, ale w niedziele wracam do domu.

Do Niemiec.

Tagi: Niemcy
19:29, kwiecienka1 , polityka
Link Komentarze (6) »
sobota, 11 września 2010
Cienka czerwona linia

Przekraczanie tej linii to chyba jakas plaga ostatnio...

Notorycznie w te i we wte skacza sobie Jaroslaw i pani Steinbach :(

W polskiej tv Jaroslaw jest juz codziennie: wywala, zawiesza, sklada wience i obraza. Szkoda komentarza.

Tonaca Erika Steinbach brzytwy sie chwyta: na szczescie, jej rewelacje jakoby to Polska sprowokowala Hitlera, bo mobilizowala sie juz w marcu 1939 roku, zostaly odpowiednio potraktowane przez politykow i prase niemiecka.

Cos niedobrego jednak dzieje sie w Niemczech :( A ja, jako imigrantka, bardzo to przezywam...

Thilo Sarrazin, czlonek zarzadu niemieckiego banku centralnego, wydaje pelna kontrowersyjnych tez ksiazke pod tytulem "Deutschland schafft sich ab" ("Niemcy likwiduja sie same"):  muzulmanscy imigranci nie tylko tworza "rownolegle spoleczenstwo", brak w nich woli i zdolnosci do integracji, ale takze wkrotce zdominuja Niemcy; do tego wplywaja na obnizenie sredniego poziomu inteligencji w niemieckim spoleczenstwie :( Niestety, poglady Sarazzina bliskie sa prawie jednej piatej niemieckiego spoleczenstwa, a wiec - zapowiada sie bestseller...

We Francji czystek ciag dalszy: kolejni Romowie - po rumunskich przyszla kolej na bulgarskich - zostali, naruszajac reguly i wartosci UE, wydaleni :(Pardon, dobrowolnie ospuscili ten kraj...

Za Wielka Woda "Dzien palenia Koranu" - pastor Terry Jones zamierza spalic Koran - juz zapowiedzial, ze wbrew wczesniejszym planom nie zrobi tego dzisiaj (w rocznice zamachow 11 wrzesnia), ale kto go tam wie, co zrobi za jakis czas... Jak w takiej chorej glowie cos sie zalegnie, to tak szybko z niej nie wyparuje :(

Az strach ogladac wiadomosci...  

17:03, kwiecienka1 , polityka
Link Komentarze (2) »
środa, 14 lipca 2010
Pan prezydent

Robiac porzadki, znalazlam w szufladzie stary numer "Polityki". Z prezydentem na okladce...

13.12.2008:

Zlosliwy chichot historii?

Tagi: ludzie Polska
22:36, kwiecienka1 , polityka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 lipca 2010
Wyborcza noc

Nawet mi sie nie snilo, ze tak bede przezywac te wybory... I ze pol nocy bede czuwac :)

Zaglosowalam sobie spokojnie w Konsulacie Generalnym w Kolonii. O 20:00 zobaczylam w tv, ze najprawdopodobniej wygral Komorowski (jak dla mnie: Antykaczynski po prostu) i to by bylo na tyle, gdyby nie moje przyzwyczajenie rzucenia okiem na najswiezsze wiadomosci tuz przed pojsciem do lozka...

Tuz po polnocy Panstwowa Komisja Wyborcza podala wyniki: 49 do 51 dla Jaroslawa!

No i decyzja zapadla :) Nie ide spac, tylko dalej sledze ten thriller ;)

Czekalam do 2, az PKW poda wyniki z 95 % obwodow... Normalnie balam sie odejsc od komputera :(

Tak, wyjechalam z Polski.

Nie, nie jest mi obojetne, kto bedzie jej Prezydentem.

Bronislaw nie byl moim wymarzonym kandydatem, ale jego przeciwnik tym bardziej.

Rano obudzilam sie z uczuciem ulgi :) Jakbym w nocy snila jakis koszmar ;)

Oficjalne wyniki:

Frekwencja - 55,31 proc.
Bronisław Komorowski - 53,01 proc.
Jarosław Kaczyński - 46,99 proc

Zaskoczyla mnie frekwencja... Taka niska :/ 

 

Tagi: Polska
23:48, kwiecienka1 , polityka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 czerwca 2010
Politycznosci

Ostatnio nie sposob uciec od polityki, i to w obydwu krajach...

W Pl, wiadomo, echa katastrofy, powodz w kampanii, sama kampania, no i wybory...

Jeszcze nie wiem ani na kogo bede glosowac (bo, ze bede, to pewne - od 12 lat nie opuscilam zadnych wyborow), ani gdzie (konsulat w Kolonii lub specjalnie utworzony punkt wyborczy we Frankfurcie), wiec zrobilam sobie sciage :)

Sciaga wyjasnila mi z kim najbardziej mam po drodze:

Grzegorz Napieralski 55%
Waldemar Pawlak 48,33%
Andrzej Olechowski 48,33%
Andrzej Lepper 45%
Janusz Korwin-Mikke 45%
Bronisław Komorowski 45%
Bogusław Ziętek 43,33%
Kornel Morawiecki 38,33%
Marek Jurek 38,33%
Jarosław Kaczyński 38,33%

Nie zdziwilam sie nawet;) Ale przemysle jescze te sugestie...

Zato w DE Angie ma swoje 5 minut: gotowy jest plan oszczednosciowy... Mam nadzieje, ze jakos to przetrwamy :(

W kazdym razie Bundesrepublik Deutschland tez bedzie miec nowego prezydenta :) Dotychczasowy (Hosrt Köhler) sie obrazil i poszedl sobie... 30 czerwca Zgromadzenie Narodowe (Bundestag + przedstawiciele wszystkich landow) wybierze nowego i juz :) Do wyboru maja na razie chadeckiego premiera Dolnej Saksonii Christiana Wulffa i bylego opzycjonisty, ewangelickiego pastora z bylej NRD, Joachima Gaucka.

Zobaczymy... Jestem ciekawa, ale jakos ciarki mi po plecach nie biegaja...


Tagi: Niemcy Polska
12:47, kwiecienka1 , polityka
Link Dodaj komentarz »
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Dodatki na bloga
Daisypath Anniversary tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Fourth Birthday tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Second Birthday tickers Co czytać?