niedziela, 23 lutego 2014
Domek dla lalek

Czyli obiekt westchnien ostatnich tygodni & ulubiona zabawka ostatnich dni :)

 Przy okazji mozemy pokazac czego sie tez nauczylismy... Kciuk w gore!

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/1domek_oka.jpg

Gdybym widziala, ze ten domek bedzie takim hitem, to juz dawno bym sie o niego postarala - codziennie obydwoje sie nim bawia! Najczesciej osobno, ale mam nadzieje, ze niedlugo juz razem...

Wylicytowalam go od niechcenia na ebayu, a teraz dokupujemy mebelki za smieszne pieniadze /ostanio calkiem ladne drewniane biale pianino za 1€/  :)

Na szczescie sa jeszcze resztki z wyprzedazy zimowych w domach towarowych i te male laleczki kupilam po 1,99€ :) Czyli nie zbankrutujemy (chyba...)

 

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/domekdlalalek.jpg

:))

piątek, 21 lutego 2014
Czterolatka :)

No i 4 :) Czyli byly urodziny!

Albo raczej udzieriny jak to mowi sama solenizantka ;)

Jejku, az trudno mi uwierzyc, ze ona jest juz taka duza...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/IMG_0677a.jpg

Jaka jest czteroletnia Klara?

Pyskata

Ruchliwa

Malo sypiajaca

Lubiana w przedszkolu

Postepujaco dwujezyczna

Chwalona na zajeciach muzycznych

Uwielbiana przez mlodszego braciszka

Wreszcie nieodwolalnie & bezwypadkowo odpieluchowana

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/IMG_0717a.jpg

Najbardziej lubi jak sie jej czyta, lubi wszelkie prace reczne, lubi slodkosci, ale i zupe ogorkowa, nie spi juz w dzien, ma swoj ulubiony kubek i dlugopis (!), codziennie bawi sie domkiem dla lalek, zadaje mnostwo pytan, nie lubi rano wstawac i zawsze boli ja wtedy brzuszek ;) chce chodzic na balet i miec rybki, nie cierpi jak ktos ubiera jej buty (sama musi to zrobic) oraz calkiem niezle potrafi asystowac przy gotowaniu & pieczeniu :)

Wsrod prezentow, nie moglo zabraknac puzzli, ksiazeczek i Barbie (ale te na szczescie nie musza byc ani oryginalne, ani rozowe). Na urodziny dostala tez nowa skarbonke i troche drobnych, czym od razu podzielila sie z Julisiem...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/IMG_0737a.jpg

:))

No, ale zawsze musi sie cos dziac, zeby nie bylo idealnie - od jesieni cierpimy wspolnie przez leki nocne :/ Pavor nocturnus... Pediatra kaze przeczekac, wiec mam nadzieje, ze to juz niedlugo sie skonczy :( Juz chyba wolalam kolki... Bardziej sie wysypialam :/

niedziela, 19 stycznia 2014
Ferie w obrazkach

czyli my i nasze trzy polskie tygodnie w obrazkach :)

Zaczelo sie od Wielkiego Malowania, czyli odpakowany zostal Domek przez duze De:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/domek_papirowy.jpg

Jak juz go wreszczie pomalowano i rozniesiono na tysiace malych bialych & pokolorowanych tu i owdzie kawaleczkow papieru, mozna sie bylo pochwalic aktualnym wowczas kalendarzem adwentowym:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/kalendarz.jpg

W tym roku (czyli 2013) Klara miala kalendarz z 24 ksiazeczkami :)) Kalendarz na tyle przypadl jej do gustu, ze zostal przewiezony za granice, czyli do 19.12 sluzyl w Niemczech, a potem juz u dziadkow w Polsce - nawet nie bylo mowy o tym, zeby go zostawic!

Z powodu braku sniegu i mozliwosci wyjscia z dziadkiem na sanki, za najwieksza atrakcje ferii u babci & dziadko posluzylo krecenie kielbasy :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_robi_kielbase.jpg

Mikolaj przybyl do naj z Jukeju, bo jak wiadomo nie rezyduje z zadnej Laponii, tylko wlasnie w ojczyznie swinki Peppy...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/prezenty.jpg

Sylwestra, czyli nasza Pizama-Party, zaczelismy juz od 19:00, ale pozniej bylo juz tylko najpierw weselej, a potem cichio& spokojnie.

I jak sie nietrudno domyslic bardzo mi to odpowiadalo ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/sylwester_13.jpg

4 stycznia Julis skonczyl 18 miesiecy... Na roczek wielkiej imprezy nie bylo, tortu tez nie, wiec teraz z ogromna przyjemnoscia nadrobilismy  :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/urodziny_juliana_toszek.jpg

Tydzien pozniej odbyly sie troche przypieszone urodziny Klary, ale za miesiac znowu raczej nic wielkiego nie bedzie... A teraz bylo Barbie-party & rozowy tort :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/urodziny_klary_toszek.jpg

A na koniec byly serduszka... ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/serduszko.jpg

Tak na 99,99% znowu bedziemy za rok w Polsce, tylko jak zwykle nie wiadomo, czy raczej przed, na czy po Swietach...

czwartek, 16 stycznia 2014
Zachęta

Wiedzialam, ze nawet na dzisiaj nie wyrobie sie z pisaniem i zdjeciami...

Na zachete pokazuje jeden maly kolaz, ale obiecuje, ze wktotce zdjec (i pisania) bedzie wiecej!

 

W rolach glownych moje trzy serduszka, czyli corka, syn & siostrzeniec :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/mikolaje.jpg

sobota, 16 listopada 2013
Pozegnanie jesieni

Oj, te jesien zapamietam na dlugo...

- wyprzedaje dobytek na ebay i ciagle biegam na poczte z mniejszymi lub wiekszymi paczkami, paczuszukami i listami

- ukradziono mi torebke ze wszystkim, co tylko moze sie miescic w damskiej torebce ;/

- udalo mi sie dobic do 58kg & rozmiaru 38, ale nie spoczywam na laurach, wiec po Swietach zamelduje o kolejnych zmianach (na razie od czerwca -7kg, z czego wiekszosc w pierwsze 8 tygodni :)) niech zyja Mel B i Ewa Chodakowska!)

I ja :)

 

Ta piekna czesc jesieni juz za nami, niestety :( Zostala ta mniej lubiana, kiedy to rano trzeba skrobac auto i pamietac o pieciu czapkach dla dzieci (liczac na kazda glowe), bo chodzic w nich nie chca i wyrzucaja... Podobnie jak rekawiczki.

Sezon na cotygodniowe zakupy akcesoriow zimowych uwazam za otwarty :(

 

Bonusik: ilustracja piekniej jesieni, czyli viva moi najpiekniejsi ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/jesienni_2013a.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/jul_jesien_2.jpg http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_jesien.jpg

Byle do Swiat...

piątek, 01 listopada 2013
Helołin :)

czyli krotko i na temat :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/halloween_2013a.jpg

:)))

piątek, 11 października 2013
Dinozaury

Dwa razy do roku (III i IX) jezdzimy do Frankfurtu, na uniwersytet - przedluzamy moj urlop "macierzynski" i kasujemy bilet semestralny. Najwieksza atrakcja tej wycieczki sa dwa ogromne dinozaury stojace miedzy uniwersytetem a Muzeum Historii Naturalnej :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/dinozaur_ffm_1a.jpg

Nie bylo to pierwsze spotkanie Klary z dinozaurami i na pewno niepierwsze zdjecia, ale jakos tych poprzednich nie moge znalezc... Szkoda, bo chetnie bym porownala tempo wzrostu mojego Cypiska ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/dinozaur_ffm_2.jpg

Obiecuje - przede wszystkim sobie - jak gdzies odszukam te starsze zdjecia, na pewno zrobie kolaz porownawczy :)

piątek, 09 sierpnia 2013
Zabieg

Upaly juz sie skonczyly - przynajmniej u nas :) Powoli wiec wracamy do normalnego zycia, choc od kilku dni nic nie jest, tak jak dawniej...

Tydzien temu w klinice dzieciecej w Sankt Augustin Klara pozegnala 3 zabki...Tylne, wiec nie widac, ale to jedyna dobra rzecz w tej historii.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_klinik_1a.jpg

Niestety, to byla prochnica butelkowa :(( Zabki byly myte minimum dwa razy dziennie, o zdrowe jedzenie zadbalismy, ale o piciu zapomnielismy - sok jablkowy i mleko nas rozlozyly :/... Moralniaka mam do dzis i pewnie jeszcze dlugo bede miec :(

I tak mielismy szczescie, ze dalo sie je usunac pod narkoza, bez bolu & strachu. Nie bez znaczenia jest tez, ze caly zabieg (+ narkoza) byl bezplatny - jak sobie tylko pomysle, ile kosztuja takie rzeczy w Polsce, to az mi sie slabo robi...

No nic, Klara ma takich gapowatych rodzicow, jakich ma, ale od teraz beda uwazac ;)

Sama pacjentka wszystko zniosla bardzo dzielnie - i wkluwanie sie, i zabieg, i wybudzanie, i cale te okolooperacyjne nieprzyjemnosci:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_klinik_2aa.jpg http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_klinik_3aa.jpg

Najgorzej wspomina zakladanie wenflonu, choc wielkiego rabanu tez nie bylo. O bolu zabkow juz prawie calkiem zapomniala, o narkozie tez. Mowiono nam, ze dzieci szybko sie po niej zbieraja, ale zeby az tak? :) Godzine po ukladala ze mna puzzle na lozku, a dwie godziny po wybudzeniu skakala po lozku jakgyby nigdy nic...

No i: niespodzianka dnia -  po tym jak sie juz wybudzila i odpoczela, przyszli dentysta i anestezjolog i przyniesli LODY :D

Oczywiscie, nie mogla odmowic...

wtorek, 09 lipca 2013
1

4 lipca Julis skonczyl roczek!

Nie bede tu pisac, ze czas tak szybko mija, bo to - jak mawia klasyk - oczywista oczywistosc :) Dopiero toto wyciagneli z maminego brzucha, a juz smiga, ze sie za nim kurzy :)

Jeszcze na czterech, ale pewnie juz niedlugo na dwoch.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/julis_roczek.jpg

Roczny Julis - juz po bilansie - wazy 9,5kg i mierzy 76cm :)

Urodziny swietowalismy skromnie - mala tartaletka z symboliczna swieczka...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/julis_roczek1.jpg

Wieksza impreza, taka z tortem, jeszcze przed nami, ale nadrobimy jeszcze w tym miesiacu :)

Prezentem urodzinowym byl tunel :) I byla to milosc od pierwszego wejrzenia...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/roczek_julisia_1.jpg

Oprocz wyzej wymienionych danych technicznych Julian:

- moze sie pochwalic 5 zabkami, kazdym w innej fazie wzrostu, a wiec i dlugosci

- lubi odbierac starsza siostre z przedszkola

- podobnie jak i ona w tym wieku, nie cierpi jazdy autobusem/pociagiem (co nie jest najfajniejsze, bo przeciez jakos musimy do tegoz przedszkola dojechac...)

- zajada sie truskawkami, czeresniami, czerwonym agrestem, gotowanym kurczakiem z zupy, ziemniaczkami & preclami

- trzeba chowac przed nim papier :/ nic nie trafia szybciej do buzi niz kartki papieru, papier toaletowy, reczniki kuchenne, poczta, gazety, kolorowanki...

- ma ulubione zabawki:

a) wszelkie dzwiekowe cuda :)

b) wszystko co ma kabel

- umie zrobic "pa pa" i przybic piatke

 

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/1julis_na_roczek.jpg

Bardzo dziekujemy za wszystkie zyczenia & kartki urodzinowe!

poniedziałek, 24 czerwca 2013
Fotki pourlopowe

Powoli wracam do dawnego rytmu :) Dolozylam sobie codzienne treningi: Skalpel - czterdzisci piec minut cwiczen z najmodniejsza aktualnie trenerka... Tylko ona na jutubie, ja i hektolitry potu ;)

Moja diabetolog pogrozila mi ostatnio palcem, wiec ostroznie jadam, mierze cukry i wlasnie cwicze - zobaczymy na jak dlugo starczy mi pary :) Na razie zaczelam drugi tydzien i jakos sie trzymam...

W kazdym razie moja osobista trenerka z jutuba zorganizowala mi resztki wolnego czasu, co widac wlasnie po blogach :/ Nie ma lekko.

Dopiero skonczylam rozpakowywac bambotle /po tygodniu!/ i dopiero dzis zgralam zdjecia z aparatu -> milo tak spojrzec wstecz na urlop roku :)))

Urlop, czyli all inclusive u babci w ogrodku, udal sie - mimo kiepskiej pogody - wysmieniecie: byly i spotkania rodzinne /w tym dwa razy urodziny/, festyny, odpusty & zakupy. Ja mam nowe okulary, dziecka odkryly zalety folii babelkowej, a malzonek Kindle´a... ;)

W ramach dowodow - fotki:

Klara & Julian na zamku w Toszku

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/toszek_lato_2013_a.jpg

 kotki dwa :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/toszek_lato_2013_b.jpg

mistrzowie swiata w pykaniu z folii babelkowej ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/toszek_lato_2013_d.jpg

w oczekiwaniu na mame

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/toszek_lato_2013_c.jpg

:)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/toszek_lato_2013_e.jpg


Upaly minely, wiec tym samym skonczyla mi sie wymowka "za goraco, zeby myslec" :D Moge myslec, wiec bede pisac. Jutro :)

 

 

pe.es

podczas naszej nieobecnosci w Wiesbaden odbyl sie moj ulubiony festyn - Wilhelmstrassefest... a na poczatku miesiaca miasto odwiedzil krol holenderski Wilhelm z malzonka... nie wiedzialam, przegapilam... szkoda, bo poszlabym obejrzec sobie na zywo Maxime ;)

piątek, 24 maja 2013
Wodne dzieci

Zanim jeszcze oddale sie do prozy zycia, pochwale sie swoimi wodnymi dziecmi. Tak, znowu dzieci ;)

Obydwoje kochaja wode /to chyba sprawka znakow zodiaku: wodnik & rak/, wiec radosci i piskom w kapieli nigdy nie ma konca...Ostatnio nawet zaczeli sie kapac razem, na co - przyznaje - czekalam od dawna ;) Na raz wrzucam do wanny i tylko pilnuje, zeby sie nie potopili przy chlapaniu :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/wanna_kolaz.jpg

"Baby, nicht chlapen!" - krzyczy Klara co chwile... A baby, oczywiscie, chlapen, i to bardzo :)

I wesolo jest, i bardzo, bardzo mokro -  nie tylko w lazience ;)

czwartek, 16 maja 2013
Swieto Kwiatow Jabloni

Takie nasze lokalne :)

W tym roku Swieto Kwiatow Jabloni odbylo sie po raz szescdziesiaty, jak zawsze w polnocnej (charakterem najbardziej rolniczej chyba) dzielnicy Wiesbaden: Naurod.

Swieto trwa cztery dni, od piatku do poniedzialku: moza sie wybawic, najesc & napic i naogladac.

Do jedzenia sa tradycyjne lokalne potrawy oferowane w malych tradycyjnych knajpkach lub nawet u ludzi w ogrodkach...Taki lokalny spontan ;) Menu jest krotkie i czesto wylacznie w dialekcie heskim... Niestety, po pieciu latach rozpoznaje jedynie Kadoffelpannekuche mit Äbbelbrei :) To Kartoffelpüffer mit Apfelmus, czyli placki ziemniaczane z musem jablkowym (tak sie tu jada i juz)

Do picia: wino jablkowe, piwo, piwo, piwo - Hesjanie (?) nie sa az tak fisnieci na pukncie wina jablkowego, zeby piwa nie pic... Co to, to nie :)

Poogladac mozna bylo sobie pokaz sztucznych ogni (tradycyjnie w niedziele ok.22, wiec juz nie dla nas), wybory Miss Kwiatow Jabloni, no i glowna atrakcje Swieta, czyli pochod!

Pochod /niem.Umzug/ czyli przemarsz przystrojonych platform & przebranych uczestnikow pochodu :) W zasadzie atrakcja taka sobie, ale dzieciom i turystom bardzo sie podobalo... Pochod tradycyjnie otworzyly Miss Kwiatow Jabloni z poprzednich lat, a zamknela swiezo wybrana...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/pochod_na_festynie_V_2013.jpg

Wybawic tez sie mozna, a jakze! :) Pomijam codzienne wieczorne koncerty, bo na nich nie bylam, ale przed wszystkim wybawic moga sie dzieci /co oczywiscie rodzicom nie przeszkadza, a nawet jest na reke, jak sie troche czyms zajma ;) /

W naszym przypadku najwieksza furore zrobila karuzela /zetony kupowane byly hurtowo/ oraz debiut "kulinarny": wata cukrowa! :)

 

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/karuzela_na_festynie_V_2013.jpg

Od swieta minelo juz kilka dni, a Klara wciaz chce wate :) Chyba musimy poszukac jakiegos kolejnego festynu... Na szczescie i Wiesbaden, i Hesja wiosna & latem obfituja w takowe :)

niedziela, 05 maja 2013
10 miesiecy. Poczatki lata

Wczoraj, czyli czwartego maja Julis skonczyl 10 miesiecy :)

Od mojego ostatniego wpisu /na 37 tygodni i 5 dni/ wiele sie zmienilo...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/JULIS_10_MCY.jpg

Heh, na pewno nie zmienila sie - niestety - ilosc czasu na bloga... Wciaz za malo :(

Ale tym samym mam go wiecej i dla Julisia, wiec chyba ok ;)

Dziesieciomiesieczny Julinek siada, siedzi, raczkuje, wlazi do kazdej dziury, wstaje, stoi i nawet probuje sie powoli przemieszczac wzdluz tego, czego trzyma sie stojac!  Nie jest az tak ruchliwy jak Klara, ale nie mozna go juz spuscic z oczu.

Diete ma juz rozszerzona niemalze kompletnie ;) Praktykujemy zachodni luz, wiec i truskawki juz byly :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/truskawki_julisia_do_bloga.jpg

Oprocz truskawek, syn moj przepada za chlebem :) Do tego jogurtem naturalnym z platkami owsianymi (moje, a raczej nasze codzienne sniadanko), makaronem i pieczonym lososiem...

Lubi jak siostra jest w domu.

Ostatnio nie cierpi jazdy autobusem, no ale musimy...

Nie najlepiej sypia w dzien (krotko & niespokojnie), ale zato bezproblemowo spi w nocy (!).

Przed snem,w nocy (raz) i tuz po przebudzeniu dostaje jeszcze piers i na razie tak zostanie.

Rozpoznaje babcie, dziadka i ciocie Marte na skypie :) Chyba kojarzy tez Klarusiowe panie z przedszkola, ale nic w tym dziwnego, bo przeciez jest tam codziennie odkad skonczyl 2 miesiace.

Nie lubi odklejac sie od mamy... Ani na chwileczke! Zazwyczaj myje wiec wlosy przewieszona przez wanne, a Julek lezy za mna na dywaniku, trzyma za mogi w kostkach i drrze sie w nieboglosy :( Nic tylko go nosic i nosic... Mam nadzieje, ze niedlugo mu to przejdzie :/ Nie zawsze tak bylo, wiec i nie na zawsze zostanie - ludze sie jeszcze

Mierzy ok.75cm i wazy niecale 10kg - dokladne dane beda dopiero przy bilansie roczniak.


Wiosna w Wiesbaden byla dosc krotka, potem wybuchlo lato, a aktualnie znowu jest jakies takie przedwiosnie... W kazdym razie cieszymy sie kazda chwila na sloncu i czasem nawet uwieczniamy costam na zdjeciach :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/wiosna_na_kocyku_2.jpg

:)

wtorek, 26 marca 2013
Rownodzien II

Ostatnio sporo mam na glowie i blog pokryl sie kurzem, ale w koncu sie pojawiam i pisze :)

Podobnie jak u Klary, i u Julisia udalo mi sie nie przegapic rownodnia :) Czyli takiej samej ilosci dni na tym swiecie, jak i w brzuchu... Tak sie zlozylo, ze Klara wyskoczyla o dwa tygodnie wczesniej niz Julek, ale i on nie posiedzial przepisowych 40 tygodni...

Wczoraj byl ten dzien: 37 tygodni i 5 dni po narodzinach :) Inaczej liczac osiem miesiecy i trzy tygodnie razem...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/8_miesiecy_Julisia_do_bloga.jpg

Jaki jest prawie dziewieciomiesieczny Julis? Rozkoszny... Przylepka mamusi, slodki mlodszy braciszek, spioszek & smakosz bananow ;)

Poniekad rozwojowo jestesmy troche w tyle (Jul nie siada, nie raczkuje, nie ma zebow), ale to na pewno przez to, ze rozwijamy sie intelektualnie ;))

wtorek, 26 lutego 2013
3 lata (+ 10 dni)

Jak zwykle, z poslizgiem ;) Ale poki wyrabiam sie jeszcze w tym samym miesiacu, to nawet wyrzotow sumienia nie mam.

Moja corcia skonczyla 3 latka! 3 LATKA! A ja mam wrazenie, ze w ogole sie nie postarzalam...

Imprezy urodzinowe byly dwie: u dziadka, rodzinna i u nas w domu, z dziecmi. Jak gdyby tego bylo malo, dwa razy swietowala tez w przedszkolu, ale to zasluga mojego meza - muffiny przewidziane na pierwsze swietowanie, wywalil tuz przed przedszkolnym progiem... Tamtego dnia Klara swietowala napredce zrobionym popcornem ;) Fajne te panie - tak spontanicznie cos wymyslic.. Nie w kazdym przedszkolu tak sie chce... Meza z domu nie wywalilam, nowe muffinki upieklam, wiec nastepnego dnia Klarusia swietowala juz jak nalezy :)

Obydwie imprezy uswietnil Teczowy Tort i rozne muffinki, ktore pieklysmy razem :) Dekoracje tez robilysmy razem, a potem Klara juz sama wszystko demolowala... Prezenty zyskaly uznanie solenizantki ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/3_urodziny.jpg

Jaka jest trzyletnia panna Klara? Tempramentna, glosna i uparta (po mamusi?). W przedszkolu jest maskotka grupy (najmlodsza, wiec korzysta), w domu jest starsza siostra (przynosi Julisiowi smoczek i przykrywa go kocykiem, czy tego chce, czy nie... jak nie, to jego problem), u dziadka jest wariatem goniacym po schodach caly dzien :D

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_3_lata_2.jpg

Wciaz nieodpieluchowana, ale przestalam sie juz tym martwic - najwyzej kiedys odpieluchuja sie razem...

Ma 95cm wzrostu i wazy 14,5kg, czyli calkiem przecietnie ;)

Lubi:

- czytac ksiazeczki

- rysowac

- naklejki wszelkiej masci, ktore bezustannie nakleja nam wszedzie, ale najchetniej na tapete w duzym pokoju

- "Swiat malej ksiezniczki", Swinke Pepe i Hello Kitty (to ostanie, niestety...)

- czekolade, ale na szczescie w rozsadnych ilosciach

- Haribo, niestety juz w ilosciach hurtowych :/

- dziadka Edi

- zime, snieg & sanki

- pania Erike, sasiadke dziadka Ernsta

- ciufaski, czyli kielbaski/truskawki

- swoje przedszkole, panie, dzieci & polska grupe zabawowa

- nosic sukienki (spodnie sa be)

Nie lubi:

- nosic czapki

- wafelkow

- jajek

- wstawac o 7 rano

- mycia glowy (oj, i to bardzo)

- baletki, czyli tabletki (jakiekolwiek) tez nie sa w jej guscie

- dlugiego siedzenia przy stole i czekania kiedy inni wreszcie skoncza jesc (i w domu, i w przedszkolu)

Jest tez bardzo madra, lubi ukladac puzzle i grac w gry planszowe :) Swietnie wie, co & kiedy powiedziec tatusiowi, zeby go przekabacic lub cos od niego dostac... Wciaz jest 100% coreczka tatusia, ale spi tylko ze mna ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_3_lata_1.jpg

Pisalam juz, ze strasznie kocham tego mojego mojego Cypiska? ;)

czwartek, 21 lutego 2013
Ciufaska i inne takie

Wpis okazjonalny ;) Okazja jest Miedzynarodowy Dzien Jezyka Ojczystego, czyli cos, co moje dzieci beda mialy szczescie obchodzic podwojnie...

A propos jezyka - no wreszcie ruszylo sie u Klary! I to w obydwu jezykach :) Konsekwencja w niemieszaniu jezykow, glosne czytanie po polsku i po niemiecku, 8 miesiecy logopedy i 6 miesiecy przedszkola i dziecko zaczyna mowic :D

Pogadac jeszcze nie mozemy, bo zdania tworzy co najwyzej dwuwyrazowe, ale sens juz maja, wiec z niecierpliwoscia czekamy na dalsze postepy. Poki co sporo powtarza-odtwarza i wymysla wiele wlasnych okreslen, no i jakos nie potrafi odmieniac polskich slow, ale coraz czesciej za nia nadazamy, wiec to juz cos.

Z przykladow:

Ciufaska oznacza: truskawka, kielbaska i spodniczka (?)

Faciuska to kaczuszka, bo przeciz robi /k/fa, /k/fa, /k/fa..., ale zarazem i poduszka (?) oraz koldra (?!)

Loda to lody (od: nie ma loda - to jej zostalo), na pytanie co to jest? odpowiada wlasnie loda, a nie lod/ lody; to samo jest z soczku (od: chcesz soczku?), siodahhh (od: idziemy po schodach) - tu mamy spory problem, polska odmiana to dla niej ciagle jakies zgadywanki

O sobie mowi Kawa, nie potrafi powiedziec Klara

Potrzebe i jej brak okresla cieba i cieba najn ;)

Na rodzine skladaja sie: mama, tata, bejbi Julis, opa, opa Edi , bacia Gosia, ciacia Warta, wuj Sisiu i bejbi Olaf

W jej swiecie istnieja chyba tylko dwa kolory: lau (blau = niebieski) i lila ;) Ten drugi rzadzi...

 

Scenki rodzajowe:

- w Polsce, w domu u dziadkow, dziadek schodzi po schodach w koszulce i spodenkach, Klara patrzac na dziadka kwituje ze zalem "Opa nie ma Hozie*, Opa nie ma Body..."

- jedziemy pociagiem z przedszkola do domu, Klara skacze po siedzeniu, upominam ja, zeby przestala i usiadla i nagle slysze: "a powiedz plosie" ;)

- wieczor, chce jeszcze poczytac u nia w lozku i pytam:

- chcesz ksiazeczke?

- nie!

- chcesz atlas?

- nie se!

- a co chcesz?

- kartofelki!


Pierwsze zdanie jakie powiedziala po polsku: Kawa lubi Opa Edi, czyli Klara lubi dziadka Edi ;) Nastepne bylo Kawa lubi ciokolade :))))))


I tak moglabym pisac jeszcze pol nocy ;) Jak mi sie cos jeszcze przypomni, to napisze...

Dodam jeszcze tylko, ze oficjalnie Klara zostala okreslona jako late talker, czyli dziecko pozno mowiace. Teoretycznie dzieci dwujezyczne maja prawo pozniej zaczac mowic i przyklada sie je do innych norm /np.: podczas bilansow/, ale niestety Klara nie spelniala do tej pory nawet tych :/

Ale bedziem sie dalej uczyc :)

* Hozie (Hose) = spodnie

--------

po niemiecku tez smiesznie przekreca & odmienia... ja srednio sie orientuje, ale maz czasem lezy i kwiczy :)

wtorek, 12 lutego 2013
Rozany Poniedzialek

Ten dzien jest dla nas szczegolnym dniem, bo wlasnie wtedy zaczelam rodzic Klare :) Ostatecznie urodzila sie minute po polnocy juz we wtorek, a poza tym to jest swieto ruchome, no ale przez chwilke moj maz cieszyl sie, ze bedzie mial karnawalowe dziecko :)))

O tradycji pochodow pisalam juz 4 lata temu - wtedy ogladalam pochod w Wiesbaden; w tym roku Rosenmontag spedzilismy u tescia w Troisdorf i i tam, kilka kilometrow od Kolonii, obejrzelismy dosc kameralny Umzug (czyli wlasnie pochod)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/rosenmontag1.jpg

Oczywiscie, najwazniejsze byly kamelle, czyli fanty -> wszystko to, co rzucane jest przez uczestnikow pochodu w strone ogladajacych: slodycze, zabawki, rozne drobiazgi... W tym roku trafily sie nam nawet 2 kaczki do kapieli i 3 pilki :)

Byl to tez pierwszy swiadomy karnawal Klary - troche byla przestraszona halasem i zaskoczona spadajacymi z nieba zelkami Haribo, ale szybko sie rozkrecila i zaczela lapac fanty do przyniesionej siaty... ;) 

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/fatny1.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/fanty_2.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/fanyt_3.jpg

A wieczorem w domu nastapilo dokladne ogladanie przyniesionych roznosci... Julis tez byl na pochodzie (w chuscie), wiec rowniez bral udzial w podziale lupow ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/kamelle_w_domu1.jpg

Za rok koniecznie musimy sie przebrac - moze wtedy zlowimy jeszcze wiecej kamelli?

wtorek, 05 lutego 2013
Karnawal

Chwilowo jestesmy chorzy :( Klara miala paskudne przeziebienie, a potem zapalenie ucha. Julian z kolei miala zapalenie oskrzeli... Teraz Ralph ma grype, a ja - choc zdrowa - czuje sie juz zmeczona tym domowym szpitalem.

Chco jednoczesnie doceniam, co mam, bo to w zasadzie dopiero druga choroba Klara - ostatni raz byla chora poltora roku temu (w Warszawie, rowniez zapalenie ucha)... Szkoda mi tylko Julisia, ktory juz musial sie troche pomeczyc goraczka, biegunka, no i nieciekawym kaszlem :/

W przerwie chorowania (bo byly i chwile wytchnienia) wybralismy sie na przebieranki do polskiej grupy zabawowej:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/karnawal_do_bloga.jpg


Wystapilismy jako:

Klara - Sniezka; to po raz drugi w zyciu (nawet ten sam stroj), ale pierwszego na szczescie nie pamietala...

Julis - pirat ;)

mua - damska wersja Robina Hooda ;) W moim rozmiarze byla jeszcze zakonnica i ewentualnie duza truskawka, ale to ja juz wolalam Robinie Hood...

W czwartek Klara ma zabawe karnawalowa w przedszkolu i w sumie powinna na nia pojsc, ale jeszcze jutro skoczymy na kontrole. 

poniedziałek, 14 stycznia 2013
Nowy Rok

Wlasnie wrocilismy z ferii swiateczno-sylwestrowo-bardzo zimowych spedzanych u babci & dziadka w Polsce :) Opoznienie mam wiec straszne, ale za to jest o czym pisac.

Tylko, oczywiscie, czasu brak... Na razie wiec beda obrazki, a literki do nich pojawia sie niebawem.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/sylwester_1.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/sylwester_2.jpg

Aktualizacja:

a wiec, sa i literki :) Znowu zabralo mi to wiecej czasu niz myslalam (albo: czas pedzi szybciej niz bym chciala...), ale lepiej pozno niz wcale.

Sylwestra i pierwsze dwa tygodnie stycznia spedzilismy w Polsce: babcia, prababcia i dziadek mieli rzadka okazje nacieszyc sie Klara & Julisiem az do przesytu :P Byly spcerki, zabawy, no i przede wszystkim: sanki z dziadkiem! Nie wiem czy Klara zapamieta te zime, ale jesli tak, to bedzie miala piekne wspomnienia :)

Sylwester to domowka w rodzinnym gronie: jak widac na kolazu, byly odswietene stroje, balony i zabawa az do polnocy. Juli & Oli (robocze ksywki syna & siostrzenca) oczywiscie padli pierwsi, ale Klara po raz drugi w zyciu obejrzala sylwestrowe fajerwerki :)

Panna Klara ma juz niespelna 3 lata i coraz bardziej mozna sobie z nia pogadac - wlasnie teraz, w okresie okoloswiatecznym, zaobserwowalismy u niej najwiekszy jak do tej pory rozwoj jezykowy, i to od razu w obydwu jezykach :)) Co prawda jako dwujezyczne dziecko moze pozniej zaczac mowic, ale do tej pory jej mowa rowzijala sie bardzo powoli, nawet jak na dwujezyczne dziecko (stwierdzone przez lekarza, a potwierdzone i w przedszkolu, i przez logopede)... No, ale wychodzimy na prosta :)

Wiekszosc czasu w Polsce spedzila wlasnie na sankach, muzykujac /tez z dziadkiem/, puzzlujac namietnie lub ukladajac klocki :)

Z Julisia zrobil sie czarus ;) Nic tylko by flirtowal z kazda napotkana kobieta :) Spojrzenie amanta, szeroki usmiech...

4 stycznia skonczyl pol roku, a kilka dni temu odbyl sie stosowny bilans: nasz amant mierzy 69cm i wazy 8kg :) Obraca sie juz na brzuch i dostaje jedzenie pozacyckowe: ulubionymi owockami sa jablka i morele, a z obadkow ceni sobie te z indykiem :)

Lubi czytac szeleszczace gazety, spedzac godziny przyklejony do mamyw chuscie i gorace kapiele.

Wciaz je 4-5 razy miedzy 20 a 7 rano, ale reszte nocy spi jak aniolek; w ogole jest malym aniolkiem i strasznym synkiem mamusi (mamusia docenia, ale czasem chetnie oddalaby go tatusiowi, ale synus nie chce...)

Na przelomie roku uzupelnilam tez swoja biblioteczke /papierowe wydania ksiazek/, ale juz niedlugo bede sie tez rozgladac za elekronicznymi wersjami, bo pod choinka znalazlam Kindle´a :)) Pewnie minie troche czasu zanim sie z nim oswoje, ale nastepne zakupy ksiazkowe beda juz go uwzlednialy ;)

poniedziałek, 24 grudnia 2012
Z zyczeniami

Pogoda nad Renem raczej wielkanocna (chwilowo + 14), ale to bez watpienia Boze Narodzenie :)

W tym roku znowu zostajemy w Niemczech i spedzamy je po niemiecku, ale juz w czwartek jedziemy do Polski, gdzie sobie nadrobimy i spedzimy drugie Swieta po polsku ;)

Kazdemu, kto tu jeszcze zajrzy, zyczymy zdrowych i spokojnych Swiat, udanych prezentow, pysznego karpia & mnostwa rodzinnnego ciepla oraz samych milych chwil w Nowym Roku...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/mikolaje_do_bloga_z_zyczeniami.jpg

czwartek, 06 grudnia 2012
Pomocnik Sw.Mikolaja

Syn, synus, syneczek... Szczescie moje najwieksze, pieciomiesieczne :)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/pomocnik_sw_mikolaja.jpg

Mam go (i kuchareczke), wiec juz zadnych prezentow nie potrzebuje... ;)

wtorek, 04 grudnia 2012
Kuchareczka

Udala mi sie corcia ;) Prosze, jak pomaga w kuchni:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_zmywa_1.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_zmywa_5.jpg

Najczesciej jest to kuchnia u dziadka, czyli w weekend, bo wtedy mamy dla siebie najwiecej czasu :) Czasu na wybieranie przepisow /Klara wybiera je po zdjeciu/,  gotowanie /np.: Klara myje ziemniaki, ja obieram/, pieczenie /Klara trzyma mikser i wycina ciasteczka, ja zajmuje sie piekarnikiem/ czy zmywanie juz po wszystkim ;)

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_zmywa_2.jpghttp://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_zmywa_3.jpghttp://heskiemigawki.blox.pl/resource/klara_zmywa_4.jpg

Na najblizszy weekend mamy zaplanowane kolejne ciasteczka :) Najpiekniejsza czescia niemieckich zwyczajow okoloswiatecznych jest ten zwyczaj pieczenia ciasteczek adwentowych...

poniedziałek, 12 listopada 2012
Pochod swietomarcinski

Poki nie zamieszkalam w Niemczech, 11 listopada byl dla mnie "tylko" Swietem Narodowym, i to ogladanym w telewizji (a nie bezposrednio swietowanym). Kojarzylam tez, ze w Poznaniu jedza - podobno pyszne - rogale swietomarcinskie ;) I tyle.

Po przyjezdzie tu odkrylam jeszcze dwie zwiazanym z ta data atrakcje: 11.11 o 11:11 w Niemczech rozpoczyna sie piata pora roku, czyli karnawal :D A do tego organizowane sa pochody swietomarcisnkie (Martinsumzug). Dlugo wydawalo mi sie, ze glownym organizatorem sa przedszkola, ale niedawno odkrylam, ze tego dnia i dorosli chodzaja sobie po zmroku z lampionami...

U nas bylo standardowo, czyli w roli glownej bylo jednak dziecko.

Pamietam, jak pierwszy raz (4 lata temu) widzialam pochod przedszkolakow z lampionami - jakos nie mialam wtedy nawet nadziei, ze i ja kiedys bede towarzyszyc swojemu dziecku w tej zabawie :( No ale na szczescie, stalo sie inaczej: w tym roku Klara poszla do przedszkola, wiec pod koniec pazdziernika kopnal nas zaszczyt zaproszenia do tegoz przedszkola w celu wykonania z dzieckiem lampionu... Wymowilam sie opieka nad Julkiem i wyslalam malzonka ;) Ten stanal na wysokosci zadania i - jako jedyny tatus wsrod stada mamus - wykonal z dzieckiem kolorowy lampion :)

W piatek przed 11.11 o 17 /zeby byl juz zmrok/ spotkalismy sie nieprzypadkiem przed przedszkolem, zebralismy te swoje lampiony i, spiewajac okolicznosciowe piosenki, poszlismy na ten pochod...

 http://heskiemigawki.blox.pl/resource/11.11przedszkole.jpghttp://heskiemigawki.blox.pl/resource/11.11laterne.jpghttp://heskiemigawki.blox.pl/resource/11.11tataumzug.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/11.11razemnaumzugu.jpg

Tradycyjnie na poczatku kazdego wiekszego pochodu jest jeszcze Swiety Marcin na koniu, ale na naszym malym pochodzie nie bylo :) Byly zato kielbaski (dla dzieci) i grzane wino (dla niektorych rodzicow).

Genezy zabawy nie znam, ale moze za rok sie dowiem.

poniedziałek, 05 listopada 2012
Fotografia

Caly dzien zastanawialam sie czy pokazac to zdjecie w kolorze, czy czarno-biale, ale potem wessalo mnie w Picase i efekt jest taki:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/prababcia_sepia_do_bloga.jpg

W roli glownej: Bababcia, czyli Prababcia z prawnukami :)

Pierwsze spotkanie tej trojki...

środa, 31 października 2012
Siostra & Brat. W podrozy

Nie moglam sie powstrzymac i oczywiscie juz zgralam te zdjecia :))

Na poczatek - sesja z hotelu (Drezno): dziecka spia, a raczej nie spia, razem...

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/brosisa.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/brosisb.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/brosisc.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/brosisd.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/brosise.jpg

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/brosisf.jpg

Zdjecia robione w ciemnym pokoju, wiec aparat juz nie lapal ostrosci, no ale o pierwszej w nocy swiatla przeciez wlaczac nie bede... Dziecka maja spac! ;)

A spac nie chcialy, bo tak podekscytowane podroza & hotelem byly... Jakby to bylo pierwszy raz w zyciu... No dobra, u Julka to bylo pierwszy raz, ale Klara?

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/hoteldrezno1.jpg http://heskiemigawki.blox.pl/resource/hoteldrezno2.jpg

Bardzo to przezywala :)

 
1 , 2 , 3
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Dodatki na bloga
Daisypath Anniversary tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Fourth Birthday tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Second Birthday tickers Co czytać?