Blog > Komentarze do wpisu
Audiencja

W osmej klasie szkoly podstawowej pojechalam na wycieczke do Warszawy. Nasza polonistka - krakowianka z urodzenia - zakochana byla w teatrze, wiec bylo jasne, ze bedziemy na jakims spektaklu...

Padlo wtedy na Teatr Polski i "Ryszarda III".

Spektakl byl dobry, ale nawet po tych prawie dwudziestu (!) latach szczerze przyznam: wtedy wieksze wrazenie wywarlo na nas - a przynajmniej na mnie i moich kolezankach - perspektywa udania sie za kulisy i rozmowa z odtworca glownej roli Ryszarda, panem Janem Englertem :)

Oczywiscie, ze spotkania z Englertem nic nie wyszlo; akurat wtedy wyszlo na jaw, ze spotyka sie ze swoja studentka (a pozniejsza zona, Beata Scibakowna), wiec zaraz po skonczonym spektaklu zwial przed prasa tylnymi drzwiami...

Ktos wtedy przekazal naszej polonistce, ze zamiast niego moze sie z nami spotkac odtworczyni roli /chyba/ Krolowej i ta az podszkoczyla z radosci. Podskoczyla i zabrala nas do garderoby, gdzie doswiadczylysmy audiencji :) Do dzis raczej tak to wspominam: bylo to zaszczytne doswiadczenie bycia przyjetym na audiencji...

Krolowa podpisala nasze programy, zamienila z nami kilka slow i wykazala sie niespotykana wyrozumialoscia w stosunku do paru nastolatek z fochem (ze mimo wszystko nie jest Englertem)...

Nie pamietam kiedy dotarlo do mnie, ze ta Krolowa byla prawdziwa Krolowa - Nina Andrycz... Na pewno dopiero duuuzo pozniej ;)

Dzis juz wiem, ze udalo mi sie wtedy poznac kogos wyjatkowego. No i gdzies powinnam miec jeszcze ten program!

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/nina_andrycz.jpg

Nina Andrycz (1912-2014)

wtorek, 04 lutego 2014, kwiecienka1
Tagi: ludzie

Polecane wpisy

Dodatki na bloga
Daisypath Anniversary tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Fourth Birthday tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Second Birthday tickers Co czytać?