Blog > Komentarze do wpisu
Prywatne sledztwo Steffena Möllera

Muzyke klasyczna zna kazdy - moze nawet nie wie, ze zna i co zna, ale najwieksze jej hity zna sie chocby jako dzwonki w komorkach :) No i jako podklad muzyczny w kreskowkach! A czekajac w kolejce telefonicznej w niektorych infoliniach tez sie mozna na klasyke zalapac - chocby ten nieszczesny Vivaldi i jego "Cztery Pory Roku".

Klasyka jest wszedzie :)

Jednak tylko garstka ludzi swiadomie uwaza sie ze melomanow: slucha, kontempluje, chadza do filharmonii... Möller twierdzi, ze to zaledwie okolo 5% populacji i rozpoczyna prywatne sledztwo: dlaczego tego slucham? Skad sie wzial moj gust muzyczny? Od czego on wlasciwie zalezy? Wychowania, otoczenia czy genow?

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/mojaklasycznaparanoja.jpg

W "Mojej klasycznej paranoi" znany satyryk i aktor serialowy pokazuje czytelnikom swoja nowa (prawdziwa?) twarz i na naszych oczach nagle jest bardziej filozofem i melomanem niz znanym z telewizji celebryta.

Czterdziestokilkuletni Niemic piszacy nagle autobiografie bogato inkrustowana rozwazaniami o muzyce klasycznej to dosc arogancki pomysl, ale sam Möller tlumaczy to tak:


"Przed zarzutem egomanii bronie sie tym, ze chcialem napisac przede wszystkim o muzyce - lecz w inny sposob. Celem ksiazki nie bylo prezentowanie nowych faktow o chorobie Chopina czy doglebna analiza pieciu koncertow skrzypcowych Mozarta. Zalezalo mi na tym, by udowodnic, ze Mendelssohn, Bruckner, Debussy i spolka wcale nie naleza do muzeum, ale ich muzyka dziala jak dozylny narkotyk. Pragnalem opowiedziec o mojej muzyce tak, jak to robi konkurencja, czyli zwolennicy pop/rocka (...) Mowiac krotko: ci cwaniacy sprzedaja nam swoj aautobiografie z malymi wstawkami muzycznymi. Wlasnie tak chcialem zrobic i ja - przy okazji leczac troche swoja klasyczny paranoje."

 

Möller opowiada o sowim zyciu w Wuppertalu, o rodzicach (pastor i nauczycielka religii), ich gustach muzycznych i plytotece, wlasnej nauce gry na pianinie, o tym jak zostal kontrabasista i - przed wszystkim - o swojej plytotece, a takze o izolacji od rowiesnikow czy ludziach zwiazanych z muzyka klasyczna, ktorzy wywarli na niego najwielkszy wplyw.


"Klasyka to pietno. Kazdy dwudziestolatek sluchajacy klasyki uwazany jest za rozpieszczonego wrazliwca, konserwatywnego wyksztalciucha, snobistycznego pedala, pieknoducha, mamisynka, wstretnego kujona."



Wlasnie te rozwazania na temat gustu muzycznego i jego genezy (lekkie, ale nieplytkie), jednoczesnie przeplatane nienachalnymi opowiesciami z prywatnego zycia (sa tez zdjecia) oraz lekkie pioro sprawiaja, ze ksiazka ma bardzo przystepna tresc i forme. Czyta sie ja niemalze z wypiekami na twarzy! A na pewno z usmiechem na twarzy :))


"Tragedia fana klasyki polega na tym, ze jego mistrzow jest malutko."


Lektura "Mojej klasycznej paranoi" na pewno pomoze laikom wejsc w swiat tej muzyki, a to chocby dzieki bardzo przydatnym listom polecanych przez autora utworow /Top 10 dla poczatkujacych, Top 10 mocnych utworow, Top 10 smakolykow dla plytomanow, ktorzy juz wszystko maja, Top 10 dla samobojcow itp/ Az sie prosi, zeby odpalic komputer i wyszukac opowiedni utwory w intencie ;) Da sie! Sama tak zrobilam, ze musze przyznac, ze najbardziej ukochany kompozytor Steffena, czyli Anton Bruckner, to bylo dla mnie calkiem nowe nazwisko...

"Tragedia fana klasyki polega na tym, ze jego mistrzow jest malutko." - twierdzi Möller.

Ja dodam, ze na szczescie, skoro wiekszosc z nich juz nie zyje, to spokojnie mamy czas, na to zeby ich poznac ;)


Moja ocena: 5/6

 

pe.es

Promujac ksiazke Stffen Möller jedzil po calym kraju - fagmenty spotkan autorskich sa dostepne w internecie i na przyklad tu :)

 i tu :)


Steffen Möller: "Moja klasyczna paranoja", wyd. WAB, 2010

środa, 09 października 2013, kwiecienka1

Polecane wpisy

Dodatki na bloga
Daisypath Anniversary tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Fourth Birthday tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Second Birthday tickers Co czytać?