Blog > Komentarze do wpisu
Autobiografia w formie puzzli
Kolejna nieklasyczna autobiografia, a raczej wspomnienia.
Monika Jaruzelska - ktorej przedstawiac nie trzeba - opowiada o dorastaniu w cieniu slawnego ojca i budowaniu wlasnego "ja". "Towarzyszka Panienka" ma nietypowa forme puzzli-scenek, takich zapiskow chwil, anegdotek, komentarzy; brak tu narracji typowej dla wiekszosci autobiografii.

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/TowarzyszkaPanienka.jpg
Jaruzelska zaczyna:

"Nie ma w mojej ksiazce etosu ani patosu. Kazdy, kto spodziewa sie gloryfikacji czy tez politycznych uzasadnien, do ktorych winna byc zobowiazana corka komunistycznego dyktatora, moze poczuc sie rozczarowany. To jest opowiesc o normalnej rodzinie, choc uwiklanej historycznie. Napisana  z perspektywy najpierw dziecka, potem dziewczyny, a na koncu dojrzalej kobiety. Z dystansem i ironia, choc bardzo szczerze."

Hmmmm... A to ci niespodzianka! Kazdy chyba dobrze wie, ze CI Jaruzelscy nigdy normalna rodzina nie byli i nie beda... Z reszta sama autorka opisujac przerozne sytuacje (bogato ilustrowane zdjeciami z albumu rodzinnego) daje poniekad temu dowod:

"Mama - pewnie troche na zlosc, a troche z ciekawosci - w kazdym razie dosc ostentacyjnie sluchala Wolnej Europy. Ojciec z kolei podrzucal mi ksiazki z drugiego obiegu wydawane przez paryska "Kulture". Kilka razy sie zdarzylo, ze te same publikacje dostawalam juz wczsniej, od przyjaciol z uczelni. Im za ich posiadanie grozilo wiezienie..."

"(...)Tam z mama moglysmy sie poopalac. A wszystkie posilki jedlismy z Fidelem na luksusowej lodzi. Wieczorem z Fidelem karmilismy delfiny, ktore przyplywaly do zatoczki, i oczywisie rozmawialismy."

Nie jestem pewna czy takie silenie sie na normalnosc (kilkukrotnie powtarzane) przy jednoczesnym opisywaniu wakacji na Kubie u Fidela, kolacji z Kadaffim czy spacerze po Murze Chinskim to skrajna naiwnosc czy arogancja?

Spora czesc "Towarzyszki..." traktuje o jej ojcu. Raczej bylo do przewidzenia, ze nie bedzie o nim zle pisac, ale przedstawienie generala nieco mnie zaskoczylo. Monika Jaruzelska opowiadajac o nim sprawia, ze czytelnik - zwlaszcza ten mlodszy, nie pamietajacy stanu wojennego - zaczyna patrzyc na niego nawet z lekka nutka sympatii.

"Byl w klasie z Tadeuszem Gajcym - poeta. Obaj byli bardzo dobrymi polonistami i obaj mieli poglady radykalno-narodowe. (...) Poglady zmienil podczas wojny. Najpierw zsylka na Syberie, smierc ojca, nieskuteczna proba dotarcia do armii gen. Andersa, a potem przedostanie sie do Armii Ludowej - to wszystko spowodowało u niego przemiane swiatopogladowa. Przy tym jeszcze wiekszy szacunek do prostego czlowieka. Ojciec mowil, ze tak naprawde on, matka Wanda i siostra Teresa przetrwali w tajdze dzieki prostym ludziom z syberyjskiej wsi. Niezwykle serdecznym, dzielacym sie ostatnia kromka chleba w chwili glodu i chlodu. I ten paniczyk o endeckim nastawieniu przekonal sie wowczas, ze rownosc spoleczna jest jak najbardziej moralnie usprawiedliwiona, a wrecz pozadana."

"Chyba nigdy nie cieszyl sie zyciem, jego drobnymi przyjemnosciami. Zawsze praca i polityka przez duze "P" na pierwszym planie"

"Ojciec ma nature pesymisty (...) Ten pesymizm i poczucie leku determinowalay wiele decyzji zyciowych, lacznie z najwazniejsza..."

"Jest abstynentem. Cale zycie nie palil, oprocz kilku miesiecy stanu wojennego. Jedyna jego slaboscia sa slodycze, ktorych rowniez sobie odmawia, klepiac znaczaco po brzuchu. Pofolgowal sobie tylko raz - w czasie moich narodzin. Zamoast isc z kolegami na wodke, jak to robi wikeszosc mezczyzn, siedzial samotnie w domu pochlaniajac kilogram mieszanki czekoladowej i z nerwow rozrzucajac wokol siebie papierki."

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/jaruzelscy.jpg

Jaruzelska nie porusza w swojej ksiazce ani trudnych tematow, ani istotynch problemow - jest to raczej lekka & przyjemna lektura z mnostwem anegdotek jak np.: ta o synu:

"Ktoregos dnia wracalismy z przedszkola samochodem i w pewnym momencie uslyszalam: "Wiesz, mama, ja juz nie che siei nazywac Jaruzelski." Serce mi na chwile stanelo. Pomyslalam: "A wiec sie zaczyna..." I spytalam, silac sie na wesoly ton: "Dlaczego?" Na co mi oznajmil:"Od jutra chcialbym sie nazywac "Wsciekla Kobra!"

Wlasnie lekki styl i ironia oraz piekna polszczyzna sa najwiekszymi plusami "Towarzyszki Panienki". Dobre wrazenie pozostawia rowniez poprzez niezwykla dyplomacje autorki: opisuje ona calkiem spora grupe osob - od swoich rodzicow i innych politykow & glowy panstw, po Jaroslawa Kaczynskiego czy chocby dawnego kolege Boguslawa Linde - ale nikogo nie obdaduje, nie osadza, nie narusza niczjej prywatnosci. Taktownie i z klasa. (Da sie? Da!) Plus kulisy mody polskiej (Jaruzelska byla jedna z pierwszych polskich stylistek!).

Ogolnie mowiac, mam w stosunku do tej ksiazki mieszane uczucia - jako zbior anegdotek bardzo mi sie podobala, ale jako autobiografia juz nie. Zabraklo mi chyba glebi przemyslen, szczerosci autorki i ustosunkowania sie do najwazniejszych spraw.


Moja ocena: 4/6

 

Monika Jaruzelska: "Towarzyszka Panienka", wyd. Czerwone i Czarne, 2013

sobota, 12 października 2013, kwiecienka1

Polecane wpisy

Komentarze
lirael
2013/10/13 08:15:41
Jaruzelska pisze głównie o sobie, co wyraźnie zapowiada już tytuł książki. O stanie wojennym napisała też ze swojej perspektywy - opowiada o tym, że czuła się zagubiona, całkowicie zostawiona sobie, nikt nie zastanawiał się nad tym, jak ona w tym wszystkim funkcjonuje.
Dla mniej w tej książce najtrudniejsze do zniesienia były opisy różnych objawów nienawiści, z którymi Jaruzelska żyje właściwie od wielu lat. Niepojęte jest dla mnie to, że można kogoś nienawidzić za to, co kiedyś robił jego ojciec.
Wydaje mi się, że autorka wybrała trochę trudniejszą drogę i nie poszła na łatwiznę. Można było przecież kompletnie odciąć się od rodziny, pokazać ojca jako potwora bez serca, a siebie w charakterze uciskanej buntowniczki. Ona wybrała drogę trudniejszą, co szanuję, choć podkreślam, że do generała mam jednoznacznie negatywny stosunek. Poza tym książka napisana jest z klasą, co wręcz uderza w porównaniu z wynurzeniami p. Potockiej, opublikowanymi przez to samo wydawnictwo.
Dodatki na bloga
Daisypath Anniversary tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Fourth Birthday tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Second Birthday tickers Co czytać?