Blog > Komentarze do wpisu
Wszystkie odcienie prawdy

Ta ksiazka lezy juz u mnie od jakiegos czasu i nawet nie wiem od kogo ja dostalam... Ktos mi ja przyslal, a ja nawet nie pamietam komu naleza sie podziekowania :( A spedzilam na lekturze kilka milych wieczorow, wiec podziekowania sa zasadne.

"Sto odcieni bieli" Preethi Nair to zgrabnie opowiedziana indyjsko-angielska bajka o rodzinie, prawdzie i wybaczaniu, a takze o roznicach kulturowych i gotowaniu (!). Cala opowiesc przesiaknieta jest magia indyjskiej kuchni :)

"(..) przyrzadzanie pozywienia jest sztuka magiczna i jesli wszystko robi sie dobrze, jedzenie ma moc zmiekczania nawet najtwardszych serc"

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/sto_odcieni_bieli.jpg

Powiesc ma dwie bohaterki: matke (Nalini) i corke (Maje). Nalini, mloda Hinduska, zostawia ukochane Indie i przenosi sie wraz z malymi dziecmi - Maja i Sacinem - do meza, do Londynu. Nie zna ani realiow, ani jezyka, a Anglia wydaje jej zimnym i ponurym miejscem... Niedlugo pozniej maz zostawia Nalini bez srodkow do zycia i odchodzi do innej kobiety, a ona musi nagle stawic czola i tej obcej kulturze, i trudom nowego zycia. Na szczescie, ma pomoc w postaci przyjaciol, ale trosk jej nie ubywa: dzieci oddalaja sie od Indii i coraz lepiej czuja sie w Anglii. Rozwiazaniem wielu problemow okazuje sie pasja Nalini, czyli gotowanie :)

"Scisle okreslona porcja kminku dla zaostrzenia apetytu na zycie, laska cynamonu na przelamanie zyciowej stagnacji, sok z cytryny na zapomnienie uraz, chili na zlagodzenie bolu i kurkuma na uleczenie serca. Listki swiezo zerwanej kolendry temperuja zły humor i powoduja jasnosc mysli, ognisty pieprzny rasam ogrzewa dusze, a starty kokos daje ukojenie i pocieche. Moczona przez kilka dni tluczona soczewica, dodana do ciasta na cienkie nalesniki z nadzieniem ze smazonych ziemniakow w sosie masala, daje poczucie dumy i wewnetrznej rownowagi. Zołta fasola dodana do toranu z jarzyn zapewnia dlugowiecznosc i pomyslnosc."

Nalini gotuje, spelnia sie w swojej pasji, ale traci corke, ktora z czasem coraz bardziej odcina sie od Indii. Splot tragicznych wydarzen rozdziela rodzine...

Brzmi, jak bym wszystko juz opowiedziala, ale nie :)

Narratorkami sa obydwie Hinduski - kazda opowiada swoja historie, swoja prawde.

"Sto odcieni bieli" to opowiesc o sprawach tych najwazniejszych: rodzinie, poszukiwaniu wlasnej tozsamosci, zyciu na emigracji, pasji, potedze przebaczenia i przede wszystkim o klamstwach popelnianych w dobrej wierze i prawdzie, ktora zawsze ma sto odcieni bieli... Niestety, autorka potraktowala te problemy dosc powierzchownie, wiec lektura zdecydowanie nie wciaga tak, jak moglaby... :( Denerwujaca byla tez szablonowosc postaci, ale reasumujac, nie byl to czas stracony - ksiazke czyta sie szybko i przyjemnie.

Ksiazke czytalam po polsku, ale uwazam, ze niemiecka okladka jest o wiele ciekawsza i od razu zacheca do lektury:

http://heskiemigawki.blox.pl/resource/kor_grun_i_safran_rot.JPG


Moja ocena 3/6

 

Ksiazke dolaczam do wyzwania "Z litera w tle"

 

 

 

Preeti Nair: "Sto odcieni bieli", wyd. Muza, 2004

niedziela, 15 września 2013, kwiecienka1

Polecane wpisy

Dodatki na bloga
Daisypath Anniversary tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Fourth Birthday tickers Daisypath Anniversary tickers Lilypie Second Birthday tickers Co czytać?